JÓZEF ORIENTUJĄCY SIĘ W KURSACH WALUT
Ta interwencja Józefa dokonała się w Bornym Sulinowie, mieście o bardzo ponurej przeszłości. Przed wojną to miasto wojskowe w którym stacjonowały wojska Guderiana przed atakiem na Polskę i szkoliły się wojska Rommla na afrykańską batalię. Po wkroczeniu na Pomorze Armia Czerwona założyła tu bazę wojskową do której nie było żadnych znaków drogowych i która nie była zaznaczona na mapach cywilnych. Siostry Karmelitanki z rozrastającego się klasztoru w Gdyni zostały zaproszone na to miejsce dramatycznym apelem rekolektanta Szymona: Ziemia ta jest tak opuszczona, wystudzona, że trzeba rozgrzać ją modlitwą i miłością. W 1993 roku grupa sióstr wyjechała na pierwsze rozpoznanie terenu i przejęły na potrzeby klasztoru zdewastowany budynek opuszczony przez żołnierzy rosyjskich. Remont i dobudowanie absydy dla kaplicy trwał cztery lata i w wigilię Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 14 sierpnia 1997 roku, dziewięć sióstr rozpoczęło regularne życie zakonne w nowym klasztorze w Bornem Sulinowie. Aby pomóc Siostrom w tym ogromnym przedsięwzięciu święty Józef wykorzystał swoją dobrą orientacje w kursie walut…
Siostry przystąpiły do remontu centralnego ogrzewania aby przetrzymać zbliżającą się zimę. Rozpoczęto prace a Karmel zaczął szukać funduszy prosząc świętego Józefa o pomoc. Po zakończeniu prac Siostry prosiły wykonawcę aby ten rozbił fakturę na kilka rat, ale ten się nie zgodził. Wystawił fakturę na 40 137, 17 PLN ale pozwolił wpłacać pieniądze ratami jakie w międzyczasie uzbierają. Po odprawieniu nowenny do świętego Józefa przyszła wiadomość z Niemiec że jest pewien dobrodziej, który chce przekazać darowiznę na remont klasztoru. Pośrednik, który miał przekazać darowiznę zapytał Siostry czy chcą w Euro, czy ma wymienić na złotówki. Siostry poprosiły o wymianę i otrzymały w kopercie darowiznę o kwocie 40 137, 17 PLN. Było to możliwe dzięki bardzo dobrej orientacji świętego Józefa w kursie walut.


