Bł. Paulina Jaricot, kopia PDM_Austria
BŁOGOSŁAWIONA PAULINA JARICOT
– Geniusz zaangażowania misyjnego.
Paulina Maria przyszła na świat 22 lipca 1799 w Lyonie w rodzinie Antoniego fabrykanta jedwabiu i Joanny Jaricot, cenionej za zaangażowanie charytatywne. Rodzice praktykujący katolicy, otwarci na życie zostali obdarzeni siedmiorgiem dzieci. Religijna atmosfera domu przeniknięta jest duchem poświęcenia dla misji katolickich, szczególnie to odczuwają Paulina i jej starszy brat Fileasz. Paulina od dzieciństwa odznaczała się bardzo wrażliwym sumieniem w którym wchodzi w dialog z Chrystusem, Więźniem Tabernakulum. Wielkim przeżyciem jest dla niej przystąpienie do I Komunii świętej i przyjęcie do Sakramentu Bierzmowania. W czasie dojrzewania zaczyna przeżywać pierwsze miłości i walki duchowe. Zaczyna angażować się w przyjęcia arystokracji i sięga po zakazane książki propagujące rozluźnienie obyczajów. Ten stan zostaje przerwany przez nieszczęśliwy wypadek który wywołuje zaburzenia nerwowe określane jako pląsawica. Dodatkowym cierpieniem jest śmierć brata Narcyza i ukochanej matki Joanny. Nasilające się ataki ustępują gdy Paulina zawierza się Miłosierdziu Bożemu w sakramencie pokuty. W 1816 roku uczestniczy w rekolekcjach wielkopostnych prowadzonych przez ks. Jeana Würtza, podczas których następuje zasadniczy przełom w jej życiu. W tym gorliwym, ascetycznym kapłanie o heroicznej odwadze w bronieniu ofiar rewolucji i wspierania ubogich Paulina znajduje kierownika duchowego. Pragnąc stać się apostołką miłości miłosiernej w Boże Narodzenie 1816 roku składa prywatny ślub czystości. Istotę tego aktu przedstawia w Historii mojego życia, pisanej od 1817 roku pod wpływem sugestii ks. Jeana Würtza: „Ostatecznie wyjawiłam Bogu najskrytsze pragnienia mojej duszy. Uroczyście przyrzekłam, że nigdy nie będę miała innego Małżonka poza Nim. O Maryjo, ukochana Matko! Na Twe ręce złożyłam życzenia dla Jezusa i od tej pory jesteś podwójnie moją najczulszą Matką”. W Niedzielę Palmową następnego roku przyrzekła być służebnicą Chrystusa i pragnie przyjąć wszystko z miłości do Jezusa. Tworzy się przy niej Stowarzyszenie Wynagrodzicielek Najświętszego Serca Pana Jezusa, z dzięki któremu opiekuje się chorymi w hospicjum, opuszczonymi na ulicach, porzuconymi niemowlętami oraz dziećmi i młodzieżą. Zapewnia formację duchową kobietom pracującym w fabryce.
Od swojego brata, Fileasza, który wstąpił do seminarium i przygotowywał się do wyjazdu na misje, dowiedziała się o dramatycznej sytuacji w Chinach. Zaczyna myśleć o pomocy dla dzieł misyjnych – w tej działalności objawia się jej geniusz i misja specjalna jaką otrzymała od Boga. Rozpoczyna od zaangażowania kobiet pracujących w fabrykach, by co tydzień przeznaczały równowartość jednego grosza na potrzeby misji. Aby pomoc płynęła systematycznie, zorganizowała grupy dziesięcioosobowe, z których każda miała wolontariusza. Te „dziesiątki” tworzyły setki, a później tysiące pomocników. Na tym fundamencie powstało Dzieło Rozkrzewiania Wiary, założone 3 maja 1822 roku w Lyonie. Paulina za radą kierownika duchowego oddaje kierowanie tego dzieła grupie świeckich i duchownych. Jak pisała: „Bardzo trudno mi było zrozumieć, jak to się dzieje, że Jezus, który w Ewangelii nakazuje dzieła miłosierdzia, właśnie mi nakazał powstrzymywanie się od nich, ale na próżno chciałam to zrozumieć; ale daremnie, potrzeba było jedynie zamknąć oczy i być posłuszną”. W tym czasie pogłębia się jej duchowość i rozpala się pragnienie nieustannego trwania sercem przy Sercu Jezus. Swoje duchowe doświadczenie i nabożeństwo do Jezusa w Najświętszym Sakramencie opisuje w książeczce o Eucharystii.
Doświadczenie jakie zdobyła w Dziele Rozkrzewiania Wiary wykorzystuje dla ożywienia modlitwy różańcowej. I na tym polu objawił się również jej geniusz i wypełnienie przez nią misji specjalnej zleconej przez Boga. Widząc rozprzestrzeniające się we Francji niebezpieczne nurty filozoficzne, a także podziały wewnątrz Kościoła, postanowiła objąć kraj szczególną modlitwą. Na wzór św. Dominika, któremu Maryja w czasie szerzących się herezji dała różaniec, zaczęła zachęcać swoje towarzyszki do modlitwy różańcowej w intencji nawrócenia grzeszników oraz rozpalenia wiary we Francji i krajach katolickich. Wkrótce dostrzegła potrzebę utworzenia formuły, dzięki której modlitwa różańcowa nie będzie nużąca dla podejmujących się tego zobowiązania. Założyła więc stowarzyszenie i postanowiła „podzielić różaniec na piętnaście części i zjednoczyć wokół niego piętnaście osób, z których każda codziennie odmawia jeden dziesiątek, rozważając odpowiadającą mu tajemnicę różańca, i w ten sposób codziennie ofiarowana jest Najświętszej Maryi Pannie cała koronka”. Tak powstał Żywy Różaniec. W niezwykle szybkim tempie rozpowszechnił się we Francji i innych krajach. Po kilku latach liczył już ponad milion członków. Formację członków prowadziła za pomocą wydawanych okólników. Służyły one także do formacji jej towarzyszek, „Córek Maryi”. Był to zalążek zgromadzenia zakonnego. Zamieszkały razem w zakupionym dużym domu, który nazwała „Loretto”. W nim mieściły się biura Żywego Różańca, ale swoje miejsce mieli tam też misjonarze i duchowni, którzy ten dom często odwiedzali oraz wszyscy potrzebujący pomocy.
W 1834 roku Paulina poważnie zachorowała. Dolegliwości nie ustępowały przez rok. Postanowiła więc udać się na pielgrzymkę do Włoch. Modliła się w sanktuarium w Loreto, a następnie udała się w okolice Neapolu, gdzie uroczyście świętowano wspomnienie św. Filomeny. Tam po modlitwie przy relikwiach świętej spotkała się także z papieżem Grzegorzem XVI. Wieczorem wstała i zaczęła chodzić bez trudu i bólu. Została cudownie uzdrowiona. Powróciła z Włoch z nowym zapałem i siłami do podjęcia kolejnych działań. W dowód wdzięczności wybudowała przy domu Loretto kaplicę poświęconą św. Filomenie.
Oddając swoje pierwsze dzieło, Paulina nie zapomniała o misjach i misjonarzach. Nadal wraz ze swoimi współpracownikami wspierała wszelką działalność misyjną. W ramach Żywego Różańca założyła sekcje dziecięce i młodzieżowe. Ich członkowie wspierali misje swoją modlitwą i darem serca. Ta pomoc nie była kierowana tylko do jednego miejsca, ale miała charakter powszechny i docierała do tych miejsc, które były w potrzebie. Dzieło Rozkrzewiania Wiary i Żywy Różaniec miały więc wspólny cel. Miała także zmysł gospodarczy. Chciała założyć „Bank Niebieski”, czyli pewnego rodzaju kasę oszczędnościowo-pożyczkową. Zgromadzone pieniądze zainwestowała w uruchomienie huty, która byłaby przedsiębiorstwem zapewniającym uczciwe warunki pracy. Została jednak oszukana przez osoby, którym zaufała. Zdefraudowali część pieniędzy na spłatę własnych długów. Paulina w efekcie straciła cały swój majątek. Została przy tym oskarżona o niegospodarność i upokorzona. Całkowicie zaufała Bożej opatrzności i zachowała pogodę ducha. Oto jej modlitwa: „Uczyń ze mną, co chcesz, jak z rzeczą, która do Ciebie należy, nie tylko dlatego, że mnie stworzyłeś, ale dlatego, że ja się Tobie oddałam. W tym trudnym momencie swojego życia Paulina udała się do św. Jana Marii Vianneya, który podarował jej duży drewniany krzyż i pocieszył, mówiąc, że nawet jeśli jest zgubiona w oczach ludzi, to jednak nikt nie przeszkodzi Jezusowi trwać przy niej. Odeszła do Pana 9 stycznia 1862 roku w nędzy i opuszczeniu. Widząc heroiczność jej cnót i ogromne oddanie działalności na rzecz rozkrzewiania wiary, w 1910 r. Kościół rozpoczął proces beatyfikacyjny na poziomie diecezji. W 1963 r. papież Jan XXIII podpisał dekret o heroiczności jej cnót.
22 maja 2022 w Lyonie odbyła się uroczysta eucharystia, podczas której kard. Luis Antonio Tagle, w imieniu papieża Franciszka, dokonał beatyfikacji Pauliny Jaricot.
(Opracowano na podstawie Królowej Różańca świętego)

