Make an Appointment

(815) 555-5555

ARCYBISKUP BRONISŁAW DĄBROWSKI

Ks. Abp Bronisław Dąbrowski urodził się 2 listopada 1916 r. w Grodźcu koło Konina w diecezji włocławskiej w rodzinie Romana i Marianny, którzy mieli jeszcze jednego syna – Józefa. Ochrzczony został w tym samym dniu w kościele pw. św. Wojciecha w Grodźcu.

Dzieciństwo Bronisława przypadło na pierwsze lata po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, a także na okres wojny polsko- -bolszewickiej 1920 r. Ojciec pod koniec wojny wyjechał do Francji, gdzie zginął. Szlachetna, pracowita i dobra mama sama zajęła się wychowaniem synów. Do szkoły powszechnej Bronisław uczęszczał w Grodźcu, Królikowie i Nieszawie. 23 września 1931 r. przyjął bierzmowanie z rąk bp. Karola Radońskiego. W tym samym roku wstąpił do państwowego seminarium nauczycielskiego w Nieszawie, a po roku do naszego niższego seminarium duchownego w Zduńskiej Woli, które ukończył w 1935 r. Wcześniej związany był ze Stowarzyszeniem Charystów, którzy od 1931 r. działali we Włocławku. Nowicjat w grupie trzynastu kandydatów rozpoczął w 1935 r. w Zduńskiej Woli pod kierunkiem ks. Błażeja Marabotto.

Pierwszą profesję zakonną złożył 8 września 1936 r. Do Włoch wyjechał w 1938 r., gdzie ukończył filozofię i poznał osobiście ks. Orione. Pozostał we Włoszech zaledwie jeden rok. Ale to wystarczyło do uzupełnienia formacji zakonnej pod okiem samego Założyciela.

Na kilkanaście dni przed wybuchem drugiej wojny światowej kl. Bronisław z błogosławieństwem Założyciela powrócił w grupie współbraci do kraju. Przez trzy lata (1939-1942) był wychowawcą młodzieży w Warszawie przy ul. Barskiej. Po kampanii wrześniowej kontynuował studia teologiczne w wyższym seminarium duchownym, a potem na tajnych kompletach. Profesję wieczystą złożył 8 grudnia 1943 r.

Kl. Bronisław brał udział w Powstaniu Warszawskim, skąd został wywieziony do pracy w Niemczech (Heilbronnu w pobliżu Stuttgartu). Tam trudno mu było pracować jak inni, ponieważ dokuczały mu silne bóle reumatyczne. Na szczęście miał dobrych współbraci, którzy – gdy trzeba było – nosili go na plecach, żeby tylko przetrwać niedolę. Wielkie zasługi w tej posłudze mieli księża Stefan Batory i Józef Kołaciński. Gdy Bronisław w czasie „transportu do schronu” stęknął, bo poczuł ból, ks. Józef go pocieszał: „Bronek, nie martw się, przetrzymasz i jeszcze biskupem zostaniesz”.

Po wielkich bombardowaniach miasta przez aliantów w 1945 r. kl. Dąbrowski wraz z innymi współbraćmi powrócił do kraju. Po ukończeniu studiów przyjął 10 czerwca 1945 r. w Rokitnie święcenia kapłańskie z rąk abp. Antoniego Szlagowskiego. Kilka miesięcy potem został mianowany dyrektorem domu sierot w Izbicy Kujawskiej. W 1948 r. powrócił do Warszawy, gdzie kierował zakładem dla chłopców przy ul. Barskiej. Jednocześnie pod kierunkiem prof. Stefana Baleya studiował na wydziale pedagogiki. W tym czasie i przez wiele lat, przynajmniej do 1954 r., pełnił także obowiązki kapelana domu i zakładu sióstr felicjanek przy ul. Nowowiejskiej.

W latach 1952-1954 ks. Bronisław pełnił również obowiązki nadzwyczajnego kwartalnego spowiednika nowicjuszów i kleryków naszego Zgromadzenia. W 1949 r. Prymas Polski powołał go na kierownika wydziału spraw zakonnych przy Sekretariacie Prymasa Polski. Po podpisaniu porozumienia między Episkopatem Polski a Rządem PRL w 1950 r. został dyrektorem Biura Sekretariatu Episkopatu Polski pod kierownictwem bp. Zygmunta Choromańskiego, sekretarza Episkopatu Polski, upoważnionym do prowadzenia rozmów z Urzędem do Spraw Wyznań. Nominację na biskupa pomocniczego archidiecezji warszawskiej ogłoszono 16 listopada 1961 r., konsekracja przez kard. Stefana Wyszyńskiego, bp. Zygmunta Choromańskiego i bp. Franciszka Korszyńskiego odbyła się zaś w archikatedrze warszawskiej 25 marca 1962 r. W latach 1969-1993 pełnił z oddaniem posługę sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. Zawsze pamiętał o żeńskich i męskich wspólnotach oriońskich, przyjeżdżając z biskupią posługą i gościn-nie. Równie serdecznie wypowiadał się o byłych wychowankach z ul. Barskiej. A jego zainteresowanie chorymi w Łaźniewie stanowi odrębną kartę historii.

W dowód uznania za ogromne zasługi dla Kościoła w Polsce 6 czerwca 1982 r. bp Bronisław Dąbrowski wyniesiony został przez papieża Jana Pawła II do godności arcybiskupiej. W 1990 r. został doktorem honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jego zasługi doceniły również władze państwowe, które w osobie Prezydenta RP Lecha Wałęsy odznaczyły go Krzyżem Komandor-skim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Abp Bronisław Dąbrowski zmarł 25 grudnia 1997 r., mając za sobą 81 lat życia, 61 lat profesji zakonnej, 52 lata kapłaństwa i 36 lat biskupstwa. Został pochowany w zespole grobów biskupów pomocniczych archidiecezji warszawskiej na Cmentarzu Powązkowskim obok kościoła św. Karola Boromeusza.

C i e k a w o s t k i

◆ 30 marca 1962 r. bp Bronisław Dąbrowski napisał list do przełożonego generalnego ks. Karola Pensa, w którym przypomniał znaczące spotkanie z ks. Orione w 1938 r.: „To był 1938 r. Ks. Orione szukał Misjonarzy, którzy pojechaliby do Chile. Ja w tamtym czasie byłem świeżo po Teologii i zdecydowałem, żeby się zgłosić na Misję do Chile. Zatem poszedłem do Ks. Orione. Zastałem go, jak zwykle, bardzo zapracowanego. Po rytualnym zaproszeniu «proszę wejść», kontynuując jednocześnie pisanie, zapytał mnie, jakie jest moje pragnienie, i poprosił, aby mówić krótko. Poprosiłem go, najlepiej jako umiałem i potrafiłem, aby mnie posłał na misje do Chile. Ks. Orione utkwił we mnie swój wzrok i powiedział: «Ty jesteś Polakiem». Uzyskawszy ode mnie potwierdzenie, powiedział mi dosłownie: «Tak, pojedziesz na Misje, lecz nie do Chile, ale właśnie do Warszawy»”.

◆ Interesującą rzeczą będzie przypomnienie wypowiedzi czy wspomnień czołowych osób życia kościelnego i państwowego na temat abp. Bronisława Dąbrowskiego:

„Dziękuję mu za kapłańską i biskupią postawę, za szczere umiłowanie Kościoła powszechnego, któremu poświęcił wszystkie swoje siły i cierpienia ostatnich miesięcy i lat życia” (Jan Paweł II).

„Tyle mam do zawdzięczenia ks. biskupowi Bronisławowi, w którym widzę najwierniejszego wykonawcę programów i planów, nad którymi pracowaliśmy” (kard. Stefan Wyszyński).

„Był bezgranicznie oddany Matce Najświętszej, którą kochał miłością, jaką zaszczepił mu ks. Orione, a potem prymas Wyszyński. (…) Przejawem wierności św. ks. Alojzemu Orione było ukochanie życia zakonnego, a więc pielęgnowanie – poza modlitwą – ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa” (kard. Józef Glemp).

„Życie arcybiskupa Dąbrowskiego uświadamia nam raz jeszcze prawdę o potrzebie i wartości chrześcijańskiego dialogu z każdym człowiekiem, także reprezentującym odmienny system wartości” (abp Józef Kowalczyk).

„Przykład, jaki nam pozostawił Ksiądz Arcybiskup, nasz współbrat, niech będzie dla nas bodźcem do pełnej apostolskiej służby biednym i Kościołowi” (ks. Roberto Simionato, przełożony generalny Zgromadzenia Księży Orionistów).

„Są ludzie na trudne czasy, ludzie, bez których te czasy byłyby jeszcze trudniejsze. Bez niego [abp. Dąbrowskiego] historia Kościoła, historia Polski potoczyłaby się zapewne inaczej” (prezydent Lech Wałęsa).

„Kościół katolicki w Polsce stracił jedną z największych postaci swej niedawnej historii” (włoski dziennik „Avvenire”).

„Dziękuję za współpracę, którą prowadziłam z Arcybiskupem jako sekretarzem Episkopatu Polski już w wolnej Polsce, ale jeszcze nie wolnej od trudnych problemów, zwłaszcza dotyczących relacji Państwo – Kościół” (marszałek Senatu RP Alicja Grześkowiak).

„Solidarność zawsze będzie wdzięczna Księdzu Arcybiskupowi za to, co zrobił dla niej, dla Polski, dla wiary w Polsce…” (Marian Krzaklewski).

podpis pod zdjęciem

podpis pod zdjęciem