KALENDARZ LITURGICZNY
Wspomnienie dowolne –Święta Małgorzata Węgierska, dziewica

Marketa Uherska, Acoma, 2009, CC BY 3.0
Święta Małgorzata Węgierska urodziła się 27 stycznia 1242 r. w twierdzy Klis jako ósme dziecko króla Beli IV i Marii Laskaris. Już przed narodzinami została ofiarowana Bogu, co wyznaczyło jej życiową misję – całkowite oddanie się Chrystusowi. W wieku około czterech lat trafiła pod opiekę dominikanek w Veszprem, a później, w klasztorze na wyspie Lepri na Dunaju, złożyła śluby zakonne.
Pomimo pochodzenia z królewskiego rodu, Małgorzata wyróżniała się pokorą i pracowitością, wykonując najprostsze obowiązki z miłości do Chrystusa. Prowadziła życie surowe, pełne modlitwy, kontemplacji i dzieł miłosierdzia. Z pasją opiekowała się chorymi, łączyła gorliwe dążenie do pokoju z miłością wobec sióstr zakonnych, a swoje życie podporządkowała Eucharystii i męce Odkupiciela.
Święta Małgorzata zmarła 18 stycznia 1270 r. w wieku 28 lat. Jej grób przyciągał tłumy wiernych, a relikwie zachowały się m.in. w Esztergomie i Bratysławie. Papież Pius VI beatyfikował ją w 1789 r., a Pius XII kanonizował w 1943 r. W ikonografii ukazywana jest w habicie dominikańskim, z koroną u stóp, lilią, księgą i stygmatami, co symbolizuje jej świętość i oddanie Bogu.
Misją życiową Małgorzaty była całkowita służba Bogu przez modlitwę, ubóstwo i miłosierdzie, stawiając duchową koronę ponad ziemskie zaszczyty.
Wspomnienie dowolne – Błogosławiona Regina Protmann, dziewica

Pomnik bł. Reginy Protmann w Braniewie, Lestat (Jan Mehlich), 2006, CC BY-SA 2.5
Regina Protmann urodziła się w 1552 r. w Braniewie, w rodzinie głęboko wierzącej. Już w młodości była pod duchowym kierownictwem jezuitów i należała do Sodalicji Mariańskiej. Wyróżniała się mądrością, roztropnością oraz wrażliwością na potrzeby innych. Gdy na Warmii pojawiła się dżuma, dziewiętnastoletnia Regina, zainspirowana łaską Bożą, poświęciła się służbie chorym i potrzebującym.
Przez dwanaście lat wraz z towarzyszkami angażowała się w opiekę nad chorymi, naukę dzieci oraz pracę przy parafii, żyjąc w ubóstwie i oddaniu Bogu. W 1583 r. założyła Zgromadzenie Sióstr św. Katarzyny, zatwierdzone przez biskupa Marcina Kromera. Głównym celem wspólnoty była służba chorym, wychowanie dzieci oraz prowadzenie działalności misyjnej, a sama Regina stanowiła wzór heroicznej wierności dewizie „Jak Bóg chce”.
Błogosławiona zmarła 18 stycznia 1613 r. w Braniewie, otoczona sławą świętości. Jej życie i działalność ukazują, że misją było całkowite oddanie się Bogu poprzez pokorną służbę bliźnim, łączenie modlitwy z konkretnym czynem miłosierdzia i wychowawczą troską o młode pokolenie.
KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
1901 – Encyklika Leona XIII Graves de communi re (O problemach społecznych i o nauce społecznej Kościoła).
ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY
POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE

O Jezu, który w swojej nieskończonej miłości ku ludziom, rzekłeś kiedyś Apostołom: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje” (por. Mt 9,37), oto my pokornie błagamy, abyś raczył przyjąć do swego serca tę oto prośbę i przedstawił ją swojemu Ojcu Niebieskiemu, żeby zesłał powołania dla Małego Dzieła. Wzbudź ofiarne dusze gotowe do pracy i poświęcenia, aby rozszerzać wśród warstw pracujących i ubogich znajomość i miłość ku Tobie, ku Kościołowi i papieżowi. Dziewico Niepokalana, Matko Boskiej Opatrzności, wesprzyj naszą prośbę u swego Syna Jezusa. Święci nasi patronowie, wstawcie się za nami. Amen
WSPOMINAMY W MODLITWIE
Kazimierz Przerwa-Tetmajer (1865-1940) – poeta, prozaik i dramatopisarz Młodej Polski.

Kazimierz Przerwa Tetmajer, Jules Mien, 1901, Public domain
Kazimierz Przerwa-Tetmajer urodził się 12 lutego 1865 roku w Ludźmierzu na Podhalu. Pochodził z rodziny szlacheckiej, a jego wczesne lata spędzone w otoczeniu Tatr odcisnęły wyraźne piętno na jego twórczości. Studiował filologię polską i klasyczną w Krakowie, gdzie zetknął się z kręgiem artystycznym Młodej Polski, której stał się jednym z czołowych przedstawicieli. Tetmajer zasłynął przede wszystkim jako poeta, wprowadzając do literatury wątki impresjonistyczne, symboliczne i góralskie, łącząc melancholię z fascynacją naturą i miłością. Tworzył także nowelistykę i dramaty, w których podejmował tematykę miłości, konfliktów społecznych oraz przemijania. Jego język cechuje subtelna melodyjność i bogactwo obrazów, co przyczyniło się do utrwalenia jego pozycji w polskiej literaturze przełomu XIX i XX wieku. Przerwa-Tetmajer angażował się również w działalność publicystyczną, propagując idee artystycznej wolności i poszukiwania duchowej głębi. Zmarł 18 stycznia 1940 roku w Krakowie, pozostawiając po sobie dorobek, który stał się symbolem liryzmu i nowatorskiego podejścia Młodej Polski.
ZMARLI Z RODZINY ORIOŃSKIEJ

1984 – Ks. Józef Wieczorek FDP
Ks. Józef Wieczorek urodził się 26 lutego 1907 r. w Aleksandrowie Kujawskim. Jego ojciec był kolejarzem, matka zaś prowadziła dom i wychowywała dzieci. Miał dwóch braci i siostrę. Został ochrzczony 19 marca 1907 r. w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela w Służewie. Tam uczęszczał do szkoły powszechnej oraz skończył trzecią i czwartą klasę gimnazjum. W latach 1921-1925 był uczniem męskiego gimnazjum w Aleksandrowie Kujawskim. Prowadzili je księża salezjanie. Następnie związał się z naszym Zgromadzeniem. W 1928 r. miał obłóczyny. Rok później złożył pierwszą profesję zakonną.
W 1934 r. wyjechał na studia teologiczne do Włoch. Ks. Błażej Marabotto, ówczesny przełożony domu misyjnego w Zduńskiej Woli, wystawił mu bardzo pozytywne świadectwo, podkreślając jego liczne zalety. Gdy się żegnał z rodziną, nie przypuszczał, że to rozstanie będzie trwało aż do jego śmierci – równe 50 lat.
Śluby wieczyste złożył w 1939 r. Po ukończeniu studiów w wyższym seminarium duchownym w Tortonie, w 1940 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Do kraju, który był pod okupacją niemiecką i sowiecką, nie mógł wrócić, ponieważ było to niebezpieczne. Wobec zagrożenia, iż we Włoszech polscy księża mogą zostać internowani, ks. Karol Sterpi, przełożony generalny, zadbał o uzyskanie dla nich statusu członków włoskiego zgromadzenia zakonnego. W ten sposób uratowano ich przed umieszczeniem jako obywateli Polski w obozach dla internowanych.
Zaraz po święceniach ks. Wieczorek został w Tortonie w charakterze ekonoma. W 1941 r. skierowano go do pracy w sierocińcu w Fano. Później pracował w Rzymie – w roku 1943/1944 pełnił funkcję wikariusza w naszym kościele pw. Wszystkich Świętych.
Stamtąd trafił do walczącego we Włoszech Wojska Polskiego i został kapelanem 17 Pułku Artylerii w Squinzano w randze kapitana. W 1946 r. z tymże wojskiem, za pozwoleniem władz zakonnych, wycofał się do Anglii, gdzie powstało zgrupowanie żołnierzy gen. Władysława Andersa.
W Wielkiej Brytanii przebywał prawie dwa lata. Na szczęście gen. Anders nie rozwiązał armii, dopóki nie znalazł pracy dla swoich żołnierzy. W takiej sytuacji ks. Józefowi pozostawał wyjazd do Polski albo powrót do Włoch. Wybrał to drugie rozwiązanie. We Włoszech nie zatrzymał się jednak długo. Na pomoc czekali bowiem w USA orioniści polskiego pochodzenia. W 1947 r. wyjechał więc do Stanów Zjednoczonych. Najpierw skierował się do Jasper Indiana, gdzie od lat pracował ks. Aleksander Chwiłowicz, którego do USA wysłał sam ks. Alojzy Orione, aby zaszczepił rodzinę oriońską na tamtej ziemi. Tam ks. Wieczorek zatrzymał się do 1952 r. Rozumiał, że do pracy na obcym terenie trzeba się dobrze przygotować, poznać środowisko i pogłębić znajomość języka.
W 1955 r. biskup mianował go proboszczem parafii św. Barbary w Scheller, przyjmując tym samym orionistów do swojej diecezji. Tam ks. Józef zastał drewniany kościółek w marnym stanie. Nie mógł się z tym pogodzić. Wystarczył jednak rok, a parafia miała już nową murowaną świątynię oraz plebanię i szkołę. W sąsiedniej parafii Tamaroa i potem w Poznaniu, gdzie także był proboszczem, również wzniósł kościół i plebanię.
W latach sześćdziesiątych XX w. doszło do utworzenia wspólnoty polskich orionistów, która miała zależeć od prowincji zakonnej w Polsce. Ks. Wieczorek nie przyjął jednak nominacji na przełożonego delegacji amerykańskiej. Angażował się za to w budowę parafialnego kościoła w Kaliszu. Nabył elektroniczne organy dla tej świątyni.
Tuż przed śmiercią ks. Józef Wieczorek był w szpitalu. W dniu, w którym miał wyjść do domu, poszedł do łazienki i tam upadł. Zmarł w wyniku rozległego zawału serca 18 stycznia 1984 r. Przeżył 76 lat, 46 lat profesji zakonnej i 43 lata kapłaństwa. Zmarł daleko od swego kraju, do którego zawsze pragnął powrócić. Prowincja zadba-ła, odwołując się do właściwych urzędów, o sprowadzenie jego zwłok i pochowanie w ojczystej ziemi, co było zresztą życzeniem samego ks. Józefa. Pogrzeb odbył się w Zduńskiej Woli 30 stycznia 1984 r. Uroczystościom przewodniczył abp Bronisław Dąbrowski. Zmarłego pochowano na miejskim cmentarzu. Po ukończeniu grobowca zakonnego przeniesiono jego trumnę z grobu ziemnego.
C i e k a w o s t k i
◆ Ks. Wieczorek znacznie przyczynił się do uzyskania pozwolenia na budowę kościoła w Kaliszu dzięki krewnemu, który miał dobre kontakty z decydentami, zwłaszcza z ówczesnym pierwszym sekretarzem PZPR Wiesławem Gomułką.

2017 – Ks. Tadeusz Wolf FDP
Ks. Tadeusz Wolf urodził się 2 sierpnia 1935 r. w Międzybrodziu Żywieckim. Jego rodzicami byli Franciszek i Wiktoria. Miał dwóch braci i jedną siostrę. Ochrzczony został w kościele pw. Wszystkich Świętych w Starym Żywcu 11 sierpnia 1935 r.
W 1949 r. ukończył siedmioklasową szkołę podstawową. Bierzmowanie przyjął z rąk kard. Adama Sapiehy 31 sierpnia 1946 r. „Był gorliwym ministrantem oraz wzorem praktykującego i pobożnego chłopca” – napisał o nim proboszcz ks. Jan Hojdys.
Do Zgromadzenia Księży Orionistów w Zduńskiej Woli wstąpił w 1949 r. W latach 1949-1951 uczył się w niższym seminarium duchownym. W 1951 r. rozpoczął nowicjat. Pierwszą profesję zakonną złożył 15 sierpnia 1952 r. W latach 1952-1958 odbył studia filozoficzno-teologiczne w Zduńskiej Woli. Przez wiele lat pełnił obowiązki „priora” alumnów. Był łącznikiem między seminarzysta-mi a przełożonymi domu misyjnego. Wyznaczał obowiązki, wyrażał zgodę na uczenie się poza wspólnym studium, każdy alumn miał obowiązek powiadomić go o swym wyjściu na miasto za pozwoleniem przełożonego oraz zgłosić swój powrót. Śluby wieczyste złożył w 1956 r., a święcenia kapłańskie przyjął w 1959 r.
W latach 1959-1962 ks. Wolf studiował na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim na wydziale filozofii chrześcijańskiej. W latach 1970-1973 był radcą prowincjalnym. Praktycznie całe życie, poza trzema latami studiów specjalistycznych w Lublinie, mieszkał w Zduńskiej Woli, będąc wykładowcą w wyższym seminarium duchownym.
Wykładał między innymi: wstęp do filozofii, metafizykę, teodyceę, filozofię przyrody, etykę, historię filozofii, logikę i metodologię W wykłady, które prowadził w seminarium – wkładał całego siebie. Kochał przedmioty, których nauczał, ale jeszcze bardziej zależało mu na stu-dentach klerykach. Kiedy zbliżała się sesja egzaminacyjna, niektórzy dostrzegali, że „przeżywał ten czas bardziej niż jego studenci”. Kochał prawdę, która była jedną z najważniejszych wartości w jego życiu. Aby przekazać ją swoim podopiecznym, nie tracił żadnej okazji. W Zduńskiej Woli ks. Wolf był też kapelanem sióstr orionistek.
Z największą starannością wykonywał swoją posługę spowiednika w parafii św. Antoniego z Padwy zarówno w dni powszednie, jak i w niedziele oraz święta, a szczególnie w czasie rekolekcji parafialnych. Był zawsze dyspozycyjny. Mówiono o nim, że „to człowiek solidny i pracowity, zakonnik wyróżniający się w posłuszeństwie”.
Raz do roku ks. Tadeusz jeździł do rodzinnego Międzybrodzia Żywieckiego, aby odwiedzić swych krewnych i powspominać z nimi dzieciństwo oraz lata młodzieńcze. Po długich spacerach po górze Żar i nad Jeziorem Międzybrodzkim wracał do Zduńskiej Woli, by kontynuować swoją pracę wykładowcy. Długie godziny spędzane na wykładach ks. Tadeusz równoważył pracą w zakonnym ogrodzie. Czerpał z tego natchnienie do kontaktu z Bogiem objawiającym się w pięknie natury. Pasjonowały go pszczoły – podziwiał ich pracowitość i regularność oraz mądrość wpisaną przez Stwórcę w ich naturę. Z wielką przyjemnością obdarzał współbraci przy stole miodem z pasieki i owocami. Uczestniczył dwa razy w kapitułach generalnych Zgromadzenia.
Pracował również nad dostosowaniem reguł zakonnych do ducha II Soboru Watykańskiego.
Praktycznie całe życie zakonne upłynęło ks. Wolfowi na wychowywaniu młodych pokoleń zakonników, których uczył realizmu życiowego, obiektywizmu i miłości do prawdy. Był wykładowcą, dopóki w 2011 r. nie przeniesiono seminarium ze Zduńskiej Woli do Łaźniewa.
Ostatnie sześć lat życia było dla ks. Tadeusza okresem zmagania się z wiekiem i różnymi chorobami, które znosił bardzo po-kornie. Końcowe miesiące spędził w naszym zakładzie opiekuńczo- -leczniczym w Łaźniewie. Odszedł do Pana wczesnym rankiem 18 stycznia 2017 r., mając za sobą 81 lat życia, 64 lata profesji zakonnej i 57 lat kapłaństwa. Został pochowany w grobowcu zakonnym w Zduńskiej Woli.
C i e k a w o s t k i
◆ Oto fragment podania, jakie w 1949 r. ks. Wolf skierował do seminarium w Zduńskiej Woli: „Jeśli to jest wolą czcigodnych księży orionistów, to prosiłbym bardzo księdza dyrektora, aby mi ksiądz nie odmówił prośby i przyjął mnie do Seminarium (…) Już od młodych lat pragnąłem zostać kapłanem. Ta myśl przyświecała mi zawsze, nie tylko w domu przy rodzicach, lecz przy ołtarzu, kiedy służyłem do Mszy św., i kiedy modliłem się do Boga, aby mi dał tę łaskę zostania kapłanem, i tę myśl chcę zrealizować. Ufam, że ks. dyrektor nie odmówi mi prośby i przyjmie mnie do seminarium”.
Odeszli do wieczności 1933-2020, Służyli Bogu i ludziom, Zgromadzenie zakonne Małe Dzieło Boskiej Opatrzności – Orioniści, Prowincja Polska, 2020, s. 24, opracował: ks. Krzysztof Miś FDP.
MĘCZENNICY I PRZEŚLADOWANI
1951 – Wiktor Wacław Stryjewski, sierżant, ps. „Cacko”, „Zbyszko” (1916-1951).
Jedna z barwniejszych postaci podziemia niepodległościowego w Polsce po II wojnie światowej. Pochodził z drobnoszlacheckiej rodziny i prowadził gospodarstwo rolne przed wojną. W kampanii wrześniowej służył w 32. Pułku Piechoty, a pod okupacją zaangażował się w działalność Armii Krajowej w rejonie Sierpca. Po wojnie, pracując w Służbie Ochrony Kolei, stanął w obronie kobiety gwałconej przez żołnierza sowieckiego. Zabił napastnika, co doprowadziło do jego aresztowania przez UB. Zdołał jednak uciec, by następnie wstąpić do ROAK, a potem do Narodowych Sił Zbrojnych (NZW). Jako dowódca patrolu bojowego 11. Grupy Operacyjnej NZW, prowadził silną działalność partyzancką przeciw komunistycznym służbom – m.in. brał udział w akcji pod Okalewem (lipiec 1947). 8 lutego 1949 r. jego oddział został otoczony przez siły KBW, UB i MO, co zakończyło się jego aresztowaniem. Po długim śledztwie i pokazowym procesie skazano go na aż 38 kar śmierci. Wyrok wykonano 18 stycznia 1951 roku w więzieniu na Mokotowie w Warszawie. Rodzina dowiedziała się o jego śmierci dopiero w 1957 r., a miejsce pochówku Stryjewskiego pozostaje nieznane.
Opracował: ks. Grzegorz Sikorski FDP

