Make an Appointment

(815) 555-5555

6 listopada 2025 r.

KALENDARZ LITURGICZNY

Wspomnienie obowiązkowe – Błogosławieni Ricardo Gil Barcelóna i Antonio ArruéPeiró.

Należą do grupy 522 męczenników, ofiar prześladowań antykatolickich okresu hiszpańskiej wojny domowej, zamordowanych w latach 1936-1939, beatyfikowanych przez papieża Franciszka w Taragonie 13 października 2013 roku.

O. Ricardo miał 18 lat, gdy stracił wszystkich bliskich i wszystko co miał. Depresja, jaka go dopadła, zaciągnęła go w dół rozpaczy. Najgorsze, że został zupełnie sam. Wbrew swojej woli, dwa razy lądował w szpitalu dla obłąkanych. Zawsze uciekał. Ostatni bieg zakończył świętością.

Wywlekli ich z samochodu na plażę. Ojciec Ricardo szedł z przodu. Wymachiwali bronią, krzyczeli. Skrępowany mocnymi więzami Antonio patrzył, jak jeden z bandytów, trzymając broń przy głowie zakonnika, kazał mu zawołać „Niech żyje F.A.I” (od red.: Federación Anarquista Ibérica – jedna z milicyjnych bojówek). Inaczej czekała go śmierć. Zawołał „Niech żyje Chrystus król”. Oprawca przeładował broń.

Życie w mgnieniu oka

Mówią, że są takie momenty w życiu człowieka, kiedy przed oczami staje cała nasza przeszłość. Antonio mógł zobaczyć w tej chwili po kolei śmierć matki, siostry, ojca, utratę dobytku rodzinnego, samotność i beznadzieję, a przede wszystkim mroczne chwile w szpitalu dla chorych psychicznie. Przebłyski światła przypominały mu czas spędzony w Walencji u boku o. Ricardo. Ubóstwo było ogromne, ale ubóstwo wcale nie było nowe, ani straszne. Tutaj miało sens, a dzielenie się z innymi wszystkim, co się ma, przyniosło radość. Przy o. Ricardo znalazł swoje miejsce na świecie. I nadzieję na lepszą przyszłość. Praca, jaką tam wykonywał, przekonała go wreszcie, że jest wartościowym człowiekiem. Zaczął się podnosić, rozwijać. Pojawiły się marzenia. Tyle razy przechodziło mu przez głowę, że chciałby pojechać na misje, stać się sługą ludzi i Ewangelii. Wielu ludzi przychodziło do nich do domu, gdzie drzwi były zawsze otwarte. Nie lękali się włamań, ani kradzieży. Dlaczego? Nie było co u nich ukraść.

Na progu powołania

Ojciec Ricardo przedstawił sprawę powołania Antonia założycielowi Małego Dzieła Boskiej Opatrzności – ks. Alojzemu Orione. Wkrótce miał przystąpić do nowicjatu. Wszystko pokrzyżowały zamieszki w jego ojczystej Hiszpanii. Zupełnie nie mógł zrozumieć czemu ci ludzie traktowali chrześcijan z tak wielką nienawiścią. Czego chcieli, czemu nie podobało im się to, co robią, dlaczego nie mogli ich zostawić w spokoju? Jak w kronice filmowej przewijały mu się liczne twarze sąsiadów, biedaków, przybłędów, którzy zupełnie tak samo jak on, znaleźli schronienie i pomoc w tym „namiocie” Boskiej Opatrzności, pielęgnowanym rękami ojca Ricardo. Wielu z tych biedaków stawało murem w jego obronie za każdym razem, gdy pojawiały się grupy „milicji”, czy samochody F.A.I. Tym razem się nie udało. Został osamotniony, wyrzucony na plażę przez brutalną burzę domowej wojny. Całym sercem był jednak przy o. Ricardo. Jak bardzo – pokazał na ostatniej prostej.

Antonio mógł zobaczyć w tej chwili po kolei śmierć matki, siostry, ojca, utratę dobytku rodzinnego, samotność i beznadzieję, a przede wszystkim mroczne chwile w szpitalu dla chorych psychicznie.

Ostatnia prosta

Kiedy huk wystrzału wstrząsnął powietrzem, Antonio choć na początku ogłuszony, szybko oprzytomniał i rzucił się do przodu. Zaskoczeni napastnicy nie zdołali go powstrzymać. Przypadł do ciała zakonnika. Nie mogli sobie już niczego powiedzieć, żadnych ostatnich słów, nie było żadnego pożegnania. Kula rozerwała głowę ojca Ricardo. Antonio nie oglądał się na siebie, więc nie widział podbiegającego bandyty, nie widział unoszącej się w górę broni, ani kolby opadającej z wielkim impetem na jego głowę. Ostatnią rzeczą, którą usłyszał od swojego przyjaciela było: „Niech żyje Chrystus Król!” i z takimi słowami weszli do Królestwa. Razem!

Wspomnienie dowolne –Błogosławieni męczennicy hiszpańscy (498)

Martyrs of the Spanish Civil War beatified in Seville, Vatican News, 2023.

W historii XX wieku jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów dla Kościoła w Hiszpanii był okres wojny domowej (1936–1939), kiedy tysiące duchownych, zakonników i świeckich oddało życie za wiarę. Wśród nich znajduje się aż 498 błogosławionych męczenników hiszpańskich, wyniesionych na ołtarze przez papieża Benedykta XVI w 2007 roku. Ich ofiara jest świadectwem niezłomnej wiary, odwagi i przebaczenia wobec przemocy.

Byli to ludzie różnych stanów i powołań — biskupi, księża, bracia zakonni, siostry zakonne i świeccy. Choć pochodzili z różnych części kraju, łączyło ich jedno: pragnienie, by pozostać wiernymi Ewangelii aż do końca. Nie walczyli z bronią w ręku, lecz z modlitwą na ustach i miłością w sercu, odpowiadając dobrem na nienawiść. W wielu przypadkach przed śmiercią przebaczali swoim prześladowcom, świadcząc, że chrześcijaństwo nie jest ideologią odwetu, lecz duchowym zwycięstwem nad złem.

Ich życiową misją była obrona wiary i godności ludzkiej w czasach, gdy nienawiść do Kościoła przybierała formy brutalnego prześladowania. Wierzyli, że prawdziwa wolność rodzi się z wierności Bogu, a nie z przemocy. Wspólnota tych 498 błogosławionych stała się symbolem duchowej jedności, pokazując, że świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych, lecz możliwa w każdym powołaniu.

Dziś ich świadectwo przypomina, że nawet w najbardziej tragicznych okolicznościach człowiek może pozostać wierny sumieniu i miłości. Błogosławieni męczennicy hiszpańscy są wzorem odwagi, pokoju i przebaczenia – wartości, których świat wciąż potrzebuje.

Wspomnienie dowolne –Święty Leonard z Limoges

XV century painting of St Sebastian, St Linhart and St Catherine, anonimowy artysta z Cenralnej Europy, około 1480 r., Public domain

Święty Leonard z Limoges, żyjący na przełomie V i VI wieku, pochodził z rodu frankońskiego, blisko związanego z królem Klodwikiem. Zgodnie z przekazem, to właśnie monarcha został jego ojcem chrzestnym, a młody Leonard dorastał pod duchową opieką św. Remigiusza, biskupa Reims. Wyróżniał się głęboką wiarą i pragnieniem służby Bogu, jednak odrzucił propozycję objęcia godności biskupiej, wybierając życie pustelnicze w lesie nieopodal Limoges.

Legenda głosi, że podczas polowania w tych stronach Klodwik prosił pustelnika o modlitwę za rodzącą królową. Dzięki wstawiennictwu Leonarda poród zakończył się szczęśliwie, a w dowód wdzięczności władca podarował mu rozległy las. Na tym miejscu święty wzniosł kaplicę ku czci Najświętszej Maryi Panny i św. Remigiusza. Wkrótce wokół pustelni zaczęli gromadzić się uczniowie i pielgrzymi, a cudowne źródło, które tam wytrysnęło, przyciągało kolejnych wiernych. Tak powstała wspólnota, z której narodził się klasztor nazwany Saint-Léonard-de-Noblat.

Misją życia św. Leonarda była modlitwa i pomoc uwięzionym, zarówno w sensie dosłownym, jak i duchowym. Wstawiał się za więźniami, bronił niesłusznie oskarżonych, a jego imię stało się symbolem nadziei dla tych, którzy pragnęli wolności. W ikonografii przedstawiany jest z łańcuchami i kajdanami — znakami ludzkiego zniewolenia, które pragnął przemieniać w świadectwo Bożego miłosierdzia.

Po jego śmierci, prawdopodobnie 6 listopada, grób świętego stał się celem pielgrzymek z całej Europy. Jego kult rozwinął się szczególnie we Francji, Niemczech, Anglii, a także w Polsce, gdzie jednym z najstarszych świadectw czci jest krypta św. Leonarda na Wawelu. W czasie wypraw krzyżowych czczono go jako patrona jeńców wojennych, a z biegiem wieków również opiekuna bydła i rzemieślników.

Wspomnienie dowolne – Błogosławieni męczennicy japońscy Alfons z Navarrete, prezbiter i Towarzysze

Holy card depicting Bl. Alphonsus Navarrete, autor nieznany, 1870, Public domain

Błogosławiony Alfons z Navarrete urodził się w Hiszpanii w 1571 roku. Pochodził z zamożnej rodziny, jednak już w młodości wyrzekł się majątku, wybierając drogę ubóstwa i służby Bogu w Zakonie Kaznodziejskim. Wstąpił do dominikanów w Valladolid, gdzie po latach nauki i formacji został wysłany na misje do odległych Filipin. Jego serce jednak nieustannie kierowało się ku Japonii – krajowi, w którym chrześcijanie przelewali krew za wiarę.

Mimo tragicznych doniesień o ukrzyżowaniu 26 wyznawców Chrystusa w Nagasaki, Alfons postanowił udać się właśnie tam. W 1610 roku powrócił do Europy, by zebrać grupę braci gotowych głosić Ewangelię w kraju ogarniętym prześladowaniami. Rok później, jako wikariusz prowincjalny, wyruszył do Japonii. Przez kilka lat, z odwagą i poświęceniem, prowadził działalność misyjną, chrzcząc, nauczając i przygotowując wiernych na czas próby.

Misją życia bł. Alfonsa była obrona wiary i służba najbardziej potrzebującym. Nazywano go nawet „Wincentym a Paulo Japonii”, ponieważ z niezwykłą czułością opiekował się sierotami i porzuconymi dziećmi, widząc w nich żywe odbicie Chrystusa. W czasie, gdy wielu traciło odwagę, on dawał świadectwo, że miłość Boga jest silniejsza niż lęk przed śmiercią.

W 1617 roku, gdy w Japonii ponownie rozgorzała fala nienawiści wobec chrześcijan, Alfons wraz ze współbratem Ferdynandem i młodym katechistą udał się do Omury, by umocnić tamtejszych wiernych i zebrać relikwie pomordowanych misjonarzy. Zostali jednak pojmani i ścięci z rozkazu wojsk Tokugawy. Ich ciała wrzucono do morza, lecz pamięć o ich wierze przetrwała w sercach naśladowców.

Fala prześladowań trwała jeszcze wiele lat. Tysiące japońskich chrześcijan oddało życie za Ewangelię, wśród nich dominikanie, franciszkanie, jezuici i świeccy wierni. Wszyscy oni, choć rozproszeni w czasie i przestrzeni, łączyli się w jednej misji – świadectwie niezłomnej wierności Chrystusowi. W 1867 roku papież Pius IX ogłosił błogosławionymi 205 męczenników japońskich, wśród których znalazł się bł. Alfons z Navarrete, pierwszy dominikański męczennik Japonii.

Wspomnienie dowolne –Błogosławiona Krystyna

Statue der Christina von Stommeln in Stommeln von Olaf Höhnen, Tohma, 2015, CC BY-SA 4.0

Błogosławiona Krystyna przyszła na świat w 1242 roku w Stommeln, niewielkiej miejscowości położonej między Kolonią a Neuss w Niemczech. Już jako dziecko została naznaczona niezwykłą łaską – w wieku zaledwie jedenastu lat zaczęła doświadczać objawień Chrystusa. Od tego momentu jej życie nabrało głęboko mistycznego charakteru, pełnego zarówno duchowych uniesień, jak i cierpień.

Krystyna pragnęła prowadzić życie modlitwy i prostoty, dlatego podjęła próbę wstąpienia do wspólnoty beginek w Kolonii. Jednak po roku wróciła do rodzinnego domu, gdzie pozostała pod duchową opieką księdza Jana z Kolonii. To właśnie on oraz inni świadkowie potwierdzili niezwykłe i przerażające zjawiska, które towarzyszyły jej przez wiele lat — ataki demoniczne, podczas których była wyrzucana z łóżka, przenoszona w nadnaturalny sposób, a nawet przywiązywana przez złe moce do drzew czy dachów.

W 1267 roku przy jej boku pojawił się dominikanin Piotr z Gotlandii. Przez blisko dwie dekady był jej duchowym przewodnikiem i kronikarzem. Z jego zapisków dowiadujemy się o licznych próbujących Krystynę doświadczeniach — o dręczeniach, upokorzeniach i cudownych wydarzeniach, których byli świadkami zarówno duchowni, jak i świeccy. W 1269 roku Krystyna otrzymała stygmaty, zewnętrzny znak jedności z cierpiącym Chrystusem, co potwierdziło jej głębokie zjednoczenie z Bogiem.

Misją życiową błogosławionej Krystyny było ukazanie mocy wiary, która potrafi przetrwać największe duchowe burze. Poprzez swoje cierpienie i mistyczne doświadczenia dawała świadectwo, że walka dobra ze złem toczy się nie tylko na świecie, lecz również w ludzkim sercu. Jej życie stało się symbolem zwycięstwa łaski nad mocami ciemności.

Krystyna zmarła 6 listopada 1312 roku w wieku siedemdziesięciu lat, ciesząc się już za życia opinią świętości. Jej ciało, czczone przez wiernych, spoczywa dziś w Nideggen, a papież Pius X w 1908 roku zatwierdził jej kult.

Wspomnienie dowolne –Święci Kalinik i towarzysze, męczennicy

Po klęsce Bizancjum w bitwie nad rzeką Jarmuk w 636 roku rozpoczął się nowy rozdział w dziejach Syrii i Palestyny. Ziemie te znalazły się pod panowaniem Saracenów, a chrześcijanie stanęli wobec trudnej próby wiary. W roku 637 wojska arabskie dowodzone przez Amra Ibn al-Asa zdobyły Gazę. Wśród obrońców miasta znajdował się Kalinik wraz z dziesięcioma towarzyszami.

Nowy władca zażądał od pojmanych żołnierzy, by wyrzekli się Chrystusa i przyjęli islam. Kalinik i jego druhowie odrzucili tę propozycję, wybierając wierność Bogu zamiast ocalenia życia. Uwięzieni i torturowani, znosili cierpienia z heroiczną odwagą i modlitwą na ustach. W końcu zostali przewiezieni do Jerozolimy, gdzie w roku 638 ponieśli śmierć męczeńską u bram miasta.

Misją ich życia była niezłomna obrona wiary w Chrystusa — świadectwo, że żadna siła ziemska nie jest w stanie pokonać ducha, który trwa w prawdzie. Ich ofiara przypomina, że wierność Bogu wymaga niekiedy najwyższego poświęcenia, a krew męczenników staje się zawsze zasiewem nowego życia Kościoła.

Wspomnienie dowolne – Błogosławiona Józefa NavalGirbes, dziewica

Josepa Naval i Girbés, Vicenç Salvador Torres Guerola, 2022, CC BY-SA 3.0

Urodziła się 11 grudnia 1820 r. w Algemesi (Hiszpania). Była najstarsza z pięciorga rodzeństwa, wychowana w duchu religijnym, szczególnie przez matkę. W wieku 13 lat straciła matkę i przejęła opiekę nad młodszym rodzeństwem. W 1838 r. złożyła ślub czystości, a później została świecką karmelitanką. Prowadziła skromne życie – modliła się, ewangelizowała i uczyła dziewczęta haftu, modlitwy oraz życia chrześcijańskiego. Służyła biednym w Stowarzyszeniu św. Wincentego a Paulo, słynęła z łagodności i umiejętności godzenia ludzi. Mimo słabego zdrowia, znosiła cierpienia z cierpliwością. Zmarła 24 lutego 1893 r., pochowana w kościele św. Jakuba w Algemesi. Beatyfikowana przez Jana Pawła II w 1988 r. jako wzór świeckiej kobiety żyjącej Ewangelią w świecie.

KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ

1918 – W Lublinie powołano Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej pod przewodnictwem Ignacego Daszyńskiego.

Afisz Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej, autor nieznany, Public domain

W nocy z 6 na 7 listopada 1918 roku, w Lublinie, ogłoszono powstanie Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej. Na jego czele stanął Ignacy Daszyński, znany działacz socjalistyczny i niepodległościowy. W skład gabinetu weszli przedstawiciele różnych nurtów lewicy – socjaliści, ludowcy i niepodległościowcy, którzy pragnęli połączyć ideę wolnej Polski z zasadami sprawiedliwości społecznej.

Rząd lubelski był pierwszą rzeczywistą próbą stworzenia polskiej władzy po 123 latach zaborów. W swoim manifeście, ogłoszonym 7 listopada, proklamował powstanie niepodległej i demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej, zapowiadając szerokie reformy: wprowadzenie powszechnych praw wyborczych dla kobiet i mężczyzn, 8-godzinnego dnia pracy, reformę rolną oraz upanstwowienie najważniejszych gałęzi przemysłu.

Choć rząd ten istniał zaledwie kilka dni – został rozwiązany po przyjeździe Józefa Piłsudskiego do Warszawy i przejęciu przez niego władzy 11 listopada – odegrał istotną rolę polityczną i symboliczną. Pokazał, że Polacy są gotowi samodzielnie kształtować swoje państwo, oparte na zasadach wolności, równości i solidarności społecznej.

Rząd lubelski był więc zapowiedzią odrodzenia Rzeczypospolitej i jednym z najważniejszych etapów na drodze do odzyskania niepodległości w 1918 roku.

ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY

OBEJMUJEMY MODLITWĄ

POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE

O Jezu, który w swojej nieskończonej miłości ku ludziom, rzekłeś kiedyś Apostołom: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje” (por. Mt 9,37), oto my pokornie błagamy, abyś raczył przyjąć do swego serca tę oto prośbę i przedstawił ją swojemu Ojcu Niebieskiemu, żeby zesłał powołania dla Małego Dzieła. Wzbudź ofiarne dusze gotowe do pracy i poświęcenia, aby rozszerzać wśród warstw pracujących i ubogich znajomość i miłość ku Tobie, ku Kościołowi i papieżowi. Dziewico Niepokalana, Matko Boskiej Opatrzności, wesprzyj naszą prośbę u swego Syna Jezusa. Święci nasi patronowie, wstawcie się za nami. Amen

WSPOMINAMY W MODLITWIE

1003Jan XVII,papież

Pope John XVII, Artaud de Montor, 1842, Public domain

Jan XVII został wybrany na papieża w grudniu 1003 roku, po śmierci Sylwestra II. Jego pontyfikat był wyjątkowo krótki – trwał zaledwie kilka miesięcy, aż do jego śmierci w grudniu tego samego roku. Mimo tak krótkiego czasu, jego postać stanowi symbol trudnego okresu w historii Kościoła, kiedy Rzym był pod silnym wpływem możnych rodów, a papiestwo przechodziło czas politycznych napięć i przemian.

Papież Jan XVII, z pochodzenia Rzymianin, nosił wcześniej imię Sicco i był duchownym cieszącym się opinią człowieka prawego i roztropnego. Jego wybór był w dużej mierze kompromisem między stronnictwami rzymskimi. Choć nie miał możliwości przeprowadzenia wielkich reform ani zwołania synodów, starał się zachować pokój między zwaśnionymi rodzinami oraz umocnić autorytet duchowy Stolicy Apostolskiej w obliczu chaosu politycznego.

Misją życiową Jana XVII było przywrócenie godności papiestwu poprzez przykład osobistej pobożności i troski o jedność Kościoła. W czasach, gdy wielu dążyło do władzy świeckiej, on podkreślał znaczenie duchowej służby i modlitwy. Jego pontyfikat, choć krótki, ukazał, że wierność Ewangelii i pokora mogą być silniejszym świadectwem niż długie lata rządów.

1406Innocenty VII, papież (ur.1339)

Pope Innocent VII, Artaud de Montor, 1842, Public domain

Innocenty VII, znany wcześniej jako Cosimo dei Migliorati, zasiadł na tronie Piotrowym w 1404 roku, w jednym z najtrudniejszych momentów dla Kościoła – w czasie trwającej wciąż Wielkiej Schizmy Zachodniej. Był człowiekiem wykształconym, profesorem prawa na uniwersytecie w Padwie i papieskim sekretarzem, zanim został kardynałem. Jego pontyfikat trwał zaledwie dwa lata, do 1406 roku, lecz zapisał się w historii jako okres niełatwych prób przywrócenia pokoju w chrześcijaństwie.

Misją życiową Innocentego VII było dążenie do pojednania Kościoła, rozdzielonego między Rzym a Awinion. Papież, mimo ograniczonych środków i nieustannych walk politycznych w samym Rzymie, podejmował starania o dialog i uspokojenie nastrojów. Pragnął również zreformować życie duchowieństwa, przypominając duchownym o odpowiedzialności za świadectwo wiary w niespokojnych czasach.

Choć jego pontyfikat był krótki i obarczony konfliktami wewnętrznymi, Innocenty VII pozostawił po sobie pamięć o papieżu, który próbował ocalić autorytet Stolicy Apostolskiej poprzez wierność Ewangelii i ducha pojednania. Jego życie było świadectwem, że nawet w epoce rozdarcia i chaosu można pozostać wiernym sługą pokoju.

ZMARLI Z RODZINY ORIOŃSKIEJ

1986 – Ks. Henryk Wysokiński FDP

Ks. Henryk Wysokiński urodził się w Gąsiorach koło Garwo-lina 26 stycznia 1951 r. w rodzinie Stanisława i Władysławy. Miał trzy siostry i jednego brata. Ochrzczony został w kościele parafialnym pw. św. Andrzeja Boboli w Gąsiorach 4 lutego tego samego roku. Bierzmowanie przyjął 19 czerwca 1964 r. z rąk bp. Wacława Skomoruchy.

Henryk od najmłodszych lat był ministrantem. Od roku szkolnego 1958/1959 uczęszczał do siedmioklasowej szkoły podstawowej w Gąsiorach. Po jej ukończeniu w 1966 r. wstąpił do naszego nowicjatu. Pierwszą profesję zakonną złożył w Izbicy Kujawskiej 15 sierpnia 1967 r. Następnie kontynuował naukę w państwowym liceum w Zduńskiej Woli, uzyskując świadectwo maturalne w 1971 r. W tym czasie odbył tyrocynium jako zakrystian w parafii św. Antoniego. W 1972 r. rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w naszym wyższym seminarium duchownym w Zduńskiej Woli.

Śluby wieczyste złożył w 1975 r. W czasie studiów seminaryjnych był asystentem kleryków, ceremoniarzem seminaryjnym i infirmiarzem, otaczając opieką chorych współbraci. Święcenia kapłańskie przyjął 9 lipca 1978 r. w Malborku z rąk bp. Bronisława Dąbrowskiego.

Po święceniach ks. Wysokiński pracował jako katecheta w parafii św. Antoniego w Zduńskiej Woli. Później został skierowany do parafii św. Józefa Robotnika w Wołominie w charakterze wikariusza, a następnie na prefekta kleryków w naszym seminarium. Z wielką troską angażował się w tę posługę. Po ogłoszeniu stanu wojennego z oddaniem kierował dystrybucją leków, które dom misyjny otrzymywał z zagranicy. W 1986 r. prowincjał ks. Marian Kliś powołał go do dyrekcji prowincjalnej na sekretarza. Był także kapelanem w instytucie onkologii przy ul. Wawelskiej w Warszawie.

Z obecności ks. Henryka w stolicy korzystało wiele żeńskich rodzin zakonnych, którym z oddaniem służył. Szczególną troską duszpasterską otaczał ministrantów i młodzież. Miał z nimi bardzo dobry kontakt. Młodzi to doceniali. Każdego roku znajdował czas, aby choć kilka dni pobyć z nimi na „Wakacjach z Bogiem”, najczęściej w Międzybrodziu Bialskim. Były to turnusy wakacyjne dla chłopców w celu dobrego rozeznania swojego powołania. Tę troskę o ministrantów i młodzież starał się zaszczepić klerykom w naszym seminarium. Nazywano go „Ekscelencja”, a on nie wyrażał wobec tego żadnego sprzeciwu, wręcz przeciwnie, z uśmiechem przyjmował ten tytuł.

Z Warszawy ks. Wysokiński został przeniesiony do Kalisza do parafii Opatrzności Bożej, gdzie odszedł nagle do Pana 6 listopada 1986 r., mając za sobą 35 lat życia, 20 lat profesji zakonnej i 8 lat kapłaństwa. Przyczyną śmierci było zaczadzenie w wyniku sła-bej wentylacji przy piecu gazowym w łazience. Został pochowany w grobowcu zakonnym na cmentarzu w Zduńskiej Woli. Odeszli do wieczności 1933-2020, Służyli Bogu i ludziom, Zgromadzenie zakonne Małe Dzieło Boskiej Opatrzności – Orioniści, Prowincja Polska, 2020, s. 313, opracował: ks. Krzysztof Miś FDP

2001 – Ks. Kazimierz Piłatowicz FDP

Ks. Kazimierz Piłatowicz urodził się 3 marca 1920 r. w Szcza-winie koło Płońska jako syn Romana i Kazimiery. Ochrzczony został w kościele pw. św. Anny w Nowym Mieście w tym samym roku. Bierzmowanie przyjął w 1937 r. z rąk kard. Aleksandra Kakowskiego. Miał dwóch braci oraz dwie siostry. W latach dwudziestych rodzina przeniosła się do Warszawy i w tym mieście w 1927 r.  Kazimierz rozpoczął naukę w szkole powszechnej. Ukończył pięć oddziałów. Naukę kontynuował w gimnazjum.

W sierpniu 1935 r. Kazimierz złożył podanie o przyjęcie do naszego niższego seminarium duchownego w Zduńskiej Woli. Jesienią 1937 r. wstąpił do nowicjatu. Na podstawie zarządzenia wizytatora apostolskiego Zgromadzenia opata Emanuele’a Caronti odbył go we Włoszech, wyjeżdżając tam w lutym 1938 r. Studiował filozofię i teologię w Villa Rosano, a potem w Tortonie. Pierwszą profesję zakonną złożył 23 kwietnia 1939 r. W latach 1941-1944 w Villa Moffa di Bra odbył asystenturę w nowicjacie. Powierzenie mu takiego stanowiska świadczyło o wielkim zaufaniu przełożonych do niego.

Śluby wieczyste złożył 14 października 1945 r. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1948 r. i w następnym roku powrócił do kraju.

Jego działalność w ojczyźnie zaczęła się w Łaźniewie. Był tam wychowawcą sierot. Natomiast w latach 1949-1951 sprawował funkcję wychowawcy w zakładzie wychowawczym w Warszawie.

Od 1951 do 1967 r. pracował w Zduńskiej Woli. Kiedy w 1952 r. władze komunistyczne zlikwidowały niższe seminarium duchowne, wykładał filozofię w tworzącym się wyższym seminarium duchownym i pełnił ten bardzo ważny obowiązek do 1963 r. W latach 1957-1959 wykładał także teologię fundamentalną oraz pełnił obowiązki prefekta kleryków. Wiedzę przekazywał w sposób przejrzysty, był wymagający i sprawiedliwy jako egzaminator. W 1958 r. został wybrany na radcę prowincjalnego. Funkcję tę sprawował przez sześć lat. W tym czasie był też spowiednikiem kilku żeńskich wspólnot zakonnych. W 1967 r. powierzono mu obowiązki przełożonego wspólnoty zakonnej we Włocławku.

Na VI Kapitule Generalnej w 1969 r. ks. Piłatowicz został wybrany radcą generalnym. Towarzyszył przełożonemu generalnemu ks. Giuseppe Zambarbieri w czasie jego wizyt w Polsce. W 1981 r. powrócił do kraju. W trudnym czasie stanu wojennego pracował w parafii Opatrzności Bożej w Kaliszu. W latach 1982-1983 pełnił funkcję przełożonego domu misyjnego. W 1983 r. mianowano go przełożonym domu nowicjackiego w Aninie i mistrzem nowicjatu.

W 1988 r. został przeniesiony do naszego domu zakonnego przy ul. Barskiej w Warszawie, a w 1990 r. do naszego domu we Włocławku. W tym czasie coraz częściej dokuczały mu bóle nóg i postępujący ich niedowład, który nie pozwalał na poruszanie się.

W niedzielę 21 listopada, leżąc na łóżku, ks. Kazimierz Piłatowicz odprawił wraz z ks. Bolesławem Majdakiem ostatnią w swoim kapłańskim życiu Mszę św. Jak dobry samarytanin towarzyszył mu ks. Tadeusz Buda. Zmarł 6 listopada 2001 r. w Łaźniewie, mając zasobą 81 lat życia, 62 lata profesji zakonnej i 53 lata kapłaństwa. Został pochowany w grobowcu zakonnym w Łaźniewie.

C i e k a w o s t k i

◆ Z wygłoszonych przez ks. Kazimierza przy różnych okazjach referatów i konferencji mamy tylko jedną pozycję wydaną drukiem Ksiądz Orione a Polska ( Don Orione e la Polonia, Quaderno 50, Tortona 1981). 

Odeszli do wieczności 1933-2020, Służyli Bogu i ludziom, Zgromadzenie zakonne Małe Dzieło Boskiej Opatrzności – Orioniści, Prowincja Polska, 2020, s. 315, opracował: ks. Krzysztof Miś FDP

Opracował: ks. Grzegorz Sikorski FDP

POPRZEDNIE WYDARZENIA:

7 maja 2026 r.

KALENDARZ LITURGICZNY
Wspomnienie dowolne – Najświętsza Maryja Panna, Matka Łaski Bożej
Wspomnienie dowolne – Błogosławiona Gizela, ksieni

KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
1274 – Rozpoczęły się obrady soboru lyońskiego II, koncentrujące się wokół zasad jakie rządzić mają wyborem papieża.
1342 – Podczas tzw. niewoli awiniońskiej wybrano na papieża francuskiego kardynała Pierre’a Rogera de Beauforta, który przybrał imię Klemens VI.
1794 – Tadeusz Kościuszko wydał Uniwersał połaniecki znoszący poddaństwo osobiste chłopów, zakazujący ich rugowania z gruntu oraz zmniejszający wymiar pańszczyzny.
1909 – Papież Pius X powołał Papieski Instytut Biblijny.

ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY
O POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE
WSPOMINAMY W MODLITWIE
ZMARLI Z RODZINY ORIOŃSKIEJ
2018 – Siostra Maria Elisa – Elisa Armendariz PSMC (1936-2018)
MĘCZENNICY I PRZEŚLADOWANI
1943 – Jan Hörl (1921-1943)
1944 – Wojciech Fyda (1894-1944)
1948 – Antoni Borowik (?-1948)
1952 – Józef Skrzydlewski (1896-1952)
1953 – Adam Mohuczy (1891-1953)

czytaj dalej
6 maja 2026 r.

KALENDARZ LITURGICZNY
Święto – Święci Apostołowie Filip i Jakub

KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
1527 – Watykan – Święto Gwardii Szwajcarskiej

ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY
O POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE
WSPOMINAMY W MODLITWIE
2013 – Maria Okońska (1920-2013)
MĘCZENNICY I PRZEŚLADOWANI
1942 – Kazimierz Gostyński (1884-1942)
1942 – Euzebiusz Huchracki (1885-1942)
1942 – Jan Jędrychowski (1889-1942)
1944 – Kazimierz Kardaś (1919-1944)

czytaj dalej
5 maja 2026 r.

KALENDARZ LITURGICZNY
Wspomnienie dowolne – Święty Stanisław Kazimierczyk, prezbiter
Wspomnienie dowolne – Błogosławiona Maria Katarzyna Troiani, dziewica
Wspomnienie dowolne – Święty Anioł, prezbiter i męczennik
Wspomnienie dowolne – Święty Sulprycjusz Nuncjusz

KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
1896 – Etiopia – Dzień Niepodległości
1888 – Papież Leon XIII wydał encyklikę In Plurimis o niewolnictwie

ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY
O POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE
WSPOMINAMY W MODLITWIE
ZMARLI Z RODZINY ORIOŃSKIEJ
1945 – Ks. Błażej Marabotto FDP (1895-1945)
2010 – Siostra Maria Wincenta – Maria Węgrzyn PSMC (1922-2010)
MĘCZENNICY I PRZEŚLADOWANI
1943 – Grzegorz Frąckowiak (1911-1943)
1943 – Aleksander Gruchalski (1894-1943)
1946 – Wiktor Kania (1914-1946)

czytaj dalej