Mój najdroższy bracie w N.P. Jezusie Chrystusie Ukrzyżowanym. Zbytnio opóźnił em się z odpowiedzią, widzę to również i ja, ale zobaczycie że za łaską Pana się poprawię. Tymczasem modliłem się nieco za was i dziękowałem Panu za dane wam powołanie zakonne do naszego Zgromadzenia, które jest najniższy, wśród służących Bogu według rad ewangelicznych. A teraz piszę do was rozmyślnie w to aświęto Matki Boskiej Różańcowej jakby dla wzmocnienia w was przez wstawiennictwo Najświętszej Dziewicy, świętego powołania zakonnego i dla obrony tegoż od wszelkiego niepokoju powierzając je Jej matczynej opiece. Celem więc obecnego listu jest powiadomienie was, że z bardzo wielką radością przyjmuję was do grona braci zakonnych Dzieła Boskiej Opatrzności w imię najświętsze Pana naszego Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego i Najświętszej Maryi Niepokalanej i świętego Józefa i błogosławionych Piotra i Pawła i Wszystkich Świętych naszych patronów.
Sądzę, że nadszedł już czas, w którym nie powinniście dłużej odkładać waszej ofiary dla Boga : – nie bójcie się, ufajcie w Boską Opatrzność i w Maryję Najświętszą Matkę tego Dzieła. Pan, który zaczął w was dobre dzieło sam je udoskonali.
/…/ Odwagi d/Nuże, drogi ks. Risi, oddajmy się rzeczywiście Bogu wszyscy, temu Bogu, który cały nam się oddał; kształtujmy wszyscy siebie na wzór Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego, aby uformować wszystkich bliźnich: „Instaurare omnia in Christo” / odnowić wszystko w Chrystusie/.
Jakąż stała się pociechą dla wszystkich naszych dusz braci wiadomość, że także Ojciec Święty /Pius X/ w pierwszych słowach jakie skierował do świata zechciał zawrzeć maksymę świętego Pawła, która od tylu lat jest także hasłem – programem Dzieła Boskiej Opatrzności: „Instaurare omnia in Christo” / odnowić wszystko w Chrystusie/.
Wiem, że w Tortonie zostawiliście dobrego przewodnika duchowego, ale pocieszcie się, że w San Remo łatwo znajdziecie ojca Raffo – jezuitę, o którym mi wiadomo, że miał tam być przeniesiony z Genui. Jest mistrzem życia duchowego, spowiednikiem arcybiskupa Magnasco i kierownikiem tylu dusz bardzo pobożnych kapłanów, a jeżeli go nie znajdziecie, są tam dobrzy zakonnicy: jezuici, asumpcjoniści, benedyktyni, kapucyni, a w Taggia – blisko San Remo również karmelici bosi. Moglibyście również udać się do mons. /ekscelencji?/ Daffra/ biskupa Ventimiglia, byłego rektora seminarium w Tortonie/, który bywa w San Remo, można powiedzieć co 3 dni, a więc uzbrojony w modlitwę i w świętą kapłańską odwagę, z całą wolą odnowienia Chrystusa w sobie i w innych bliźnich, z pomocą łaski Bożej i Najświętszej Maryi
„egredere de domo tua et de cognatione tua et accinge lunbos tuos” /cf Gen.12,1 i Hiob 38,3/ opuść swój dom i swoją rodzinę i przepasz biodra/.
Złóżcie z siebie ofiarę Bogu, opuście wszystko co wam jest najdroższe, pomyślcie że idziecie zapewnić ocalenie waszej duszy i nie zwlekajcie dłużej: chwile są cenne jak wiecie, a Bóg wszystkie je policzył. Widzicie, że Diabeł gdy nie może oderwać kogoś od postanowienia poświęcenia się Bogu, uznaje za zysk osiągnięcia opóźnienia o jeden dzień lub o godzinę, aby tylko przeszkodzić duszy w oddaniu się całkowicie Bogu. Starajcie się więc uprzejmie i w Panu uwolnić od swoich bliskich możliwie w oszczędnych słowach i przyspieszcie wasze odejście. Będę wam towarzyszyć stąd modlitwą.
/…/ Niech Pan kieruje waszymi krokami i niech was prowadzi teraz i zawsze, i napełni was całkowicie wielką miłością i łagodnością tak, aby rozlać wszędzie dokąd się udacie, swoją świętą miłość, która jest wszystkim.
Módlmy się bezustannie, a w modlitwie bądźmy wszyscy zjednoczeni, a najbardziej przy ołtarzu bądźmy jednym sercem i jedną duszą gdyż przy ołtarzu łamiemy jeden Chleb, który nas wszystkich karmi i nas ożywia tym samym życiem i symbolizuje naszą niewyobrażalną jedność. /…/
/z listu 4.X. 1903/
/ Scr.6,5 ss/

