KALENDARZ LITURGICZNY
Wspomnienie obowiązkowe – Święty Jan Chrzciciel de la Salle, prezbiter

Thisis a detail of the officialportrait of St. John Baptist de La Salle,Pierre Léger, 1658-1733, Public domain
Święty Jan Chrzciciel de la Salle urodził się 30 kwietnia 1651 r. w Reims jako najstarszy z jedenaściorga rodzeństwa. Wcześnie osierocony, musiał przerwać studia w Paryżu, by zatroszczyć się o rodzinę. Po powrocie do nauki przyjął święcenia kapłańskie w wieku 27 lat, a w 1680 r. uzyskał doktorat z teologii. Jako kapłan szybko dostrzegł dramat ubogich i osieroconych dzieci, pozbawionych dostępu do edukacji i opieki duchowej. Jego życiową misją stało się stworzenie systemu bezpłatnego szkolnictwa dla najuboższych. Najpierw przygarniał dzieci na plebanii, później oddał im nawet rodzinny dom. Organizował nauczycieli świeckich, pisał regulaminy i tworzył nowatorski model szkoły opartej na szacunku wobec ucznia. W 1684 r. powołał zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich. Szkoły powstawały kolejno w Paryż, Lyon i Rouen, obejmując z czasem niemal całą Francja. De la Salle zrezygnował z łaciny jako podstawowego języka nauczania, wprowadził język ojczysty, ograniczył kary cielesne i podkreślał wychowanie oparte na chrześcijańskiej miłości. Pozostawił ważne dzieła pedagogiczne, m.in. Zasady dobrego wychowania. Zmarł 7 kwietnia 1719 r. Beatyfikował go Leon XIII, kanonizował również on sam w 1900 r., a Pius XII ogłosił go patronem nauczycieli katolickich. Jego relikwie, przeniesione w czasie rewolucyjnych prześladowań do Belgia, od 1937 r. spoczywają w domu generalnym zakonu w Rzym.
KALENDARZ OPATRZNOŚCI BOŻEJ
1449– Abdykował antypapieżFeliks V, co zakończyłoschizmębazylejską.
1655– Fabio Chigi zostałwybrany237. papieżem i przybrał imięAleksander VII.

Portrait of Pope Alexander VII Chigi, Giovanni Battista Gaulli, XVII w., Public domain
Aleksander VII, właściwie Fabio Chigi, urodził się 13 lutego 1599 roku w Siena w rodzinie o silnych tradycjach bankierskich i politycznych. Od młodości wyróżniał się gruntownym wykształceniem – na miejscowym uniwersytecie uzyskał doktoraty z filozofii, prawa i teologii. Po przyjęciu święceń kapłańskich szybko związał się z kurią rzymską, pełniąc odpowiedzialne funkcje administracyjne i dyplomatyczne. Jako nuncjusz w Kolonii w okresie wojny trzydziestoletniej odmówił udziału w rokowaniach westfalskich, uznając, że nie może negocjować z protestantami w imieniu papieża. W 1652 roku otrzymał kapelusz kardynalski, a trzy lata później – po długim i burzliwym konklawe – został wybrany na papieża.
Pontyfikat Aleksandra VII (1655–1667) upłynął pod znakiem napięć politycznych, zwłaszcza z Francją rządzoną przez Ludwik XIV. Konflikt dyplomatyczny doprowadził nawet do zajęcia papieskiego Awinionu i wymusił na papieżu podpisanie upokarzającego traktatu w Pizie. Nie powiodły się również starania o zawiązanie szerokiej ligi antytureckiej, choć udało się skłonić Francję do wsparcia Austrii w 1664 roku. W sprawach kościelnych potwierdził potępienie tez jansenistycznych oraz wydał dekret zezwalający misjonarzom jezuickim w Chinach na częściową adaptację lokalnych obrzędów.
Choć początkowo występował przeciw nepotyzmowi, ostatecznie uległ tej praktyce, wynosząc do godności kardynalskiej własnych krewnych. Znacznie trwalszy ślad pozostawił jako mecenas sztuki. Na jego polecenie Gian Lorenzo Bernini zaprojektował monumentalną kolumnadę otaczającą plac przed Bazylika Świętego Piotra, symbolicznie obejmującą wiernych „ramionami Kościoła”. Papież zmarł 22 maja 1667 roku w Rzymie, pozostawiając po sobie obraz pontyfikatu ambitnego, lecz zmagającego się z realiami europejskiej polityki XVII wieku.
1965 – Ostateczne zatwierdzenie Zgromadzenia Małych Sióstr Misjonarek Miłosierdzia.
ORIOŃSKI SKARBIEC MODLITWY
POWOŁANIA DO ZGROMADZEŃ ŚWIĘTEGO ALOJZEGO ORIONE

O Jezu, który w swojej nieskończonej miłości ku ludziom, rzekłeś kiedyś Apostołom: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje” (por. Mt 9,37), oto my pokornie błagamy, abyś raczył przyjąć do swego serca tę oto prośbę i przedstawił ją swojemu Ojcu Niebieskiemu, żeby zesłał powołania dla Małego Dzieła. Wzbudź ofiarne dusze gotowe do pracy i poświęcenia, aby rozszerzać wśród warstw pracujących i ubogich znajomość i miłość ku Tobie, ku Kościołowi i papieżowi. Dziewico Niepokalana, Matko Boskiej Opatrzności, wesprzyj naszą prośbę u swego Syna Jezusa. Święci nasi patronowie, wstawcie się za nami. Amen
Modlitwa w intencji Zgromadzenia Małych Sióstr Misjonarek Miłosierdzia – Orionistek.
WSPOMINAMY W MODLITWIE
1861 – Jan Peucker – rosyjski oficer, popełnił samobójstwo, nie chcąc strzelać do uczestników patriotycznego pochodu w Warszawie.
ZMARLI Z RODZINY ORIOŃSKIEJ

1934 – Kleryk Marian Samiec FDP (1907-1934)
Kl. Marian Samiec urodził się 25 marca 1907 r. w Pałczewie koło Łodzi jako syn Jana i Marianny. Miał siedmioro rodzeństwa. Ochrzczony został dzień po swoich narodzinach w kościele parafialnym pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Kurowicach. Tam również został bierzmowany przez bp. Władysława Krynickiego w 1922 r. Po ukończeniu siódmej klasy szkoły powszechnej pobierał korepetycje w zakresie pierwszej klasy gimnazjum. W 1925 r. zdał egzamin do drugiej klasy gimnazjum humanistycznego w Łodzi.
W 1927 r. przyjęto go do naszego Zgromadzenia. W 1928 r. otrzymał sutannę. Pierwsze śluby zakonne złożył w 1931 r. W Zgromadzeniu przebywał siedem lat. Jako uczeń i kleryk wyróżniał się zawsze głęboką pobożnością i wiernością przełożonym. Przez ostatnie cztery lata, będąc profesem, pracował wytrwale nad własnym uświęceniem.
Cechą charakterystyczną duchowości kl. Mariana było nabożeństwo do Matki Bożej. Przełożeni doceniali jego wysoki poziom duchowy, dlatego powierzali mu odpowiedzialne zadania, np. asystenturę nowicjuszów, którym zawsze dawał przykład przestrzegania reguł zakonnych, nie unikając nawet tych obowiązków, do których nie był zobowiązany. Każde polecenie znajdowało w nim doskonałego wykonawcę.
Gdy w 1933 r. kl. Samiec zachorował, przełożeni zdecydowali się wysłać go do szpitala w Sieradzu. Wkrótce z niego powrócił.
Wówczas podjęto decyzję o skierowaniu go na dłuższą kurację do rodzinnego domu. Stało się jednak inaczej. W czwartek dwa dni przed śmiercią powiedział, że umrze w sobotę. Odwiedził go wtedy ks. Błażej Marabotto. Rozmawiał z nim długo i serdecznie, zostawiając krzyż misyjny z odpustami na godzinę śmierci. W piątek kl. Marian przyjął z rąk proboszcza ostatnie sakramenty. Zmarł 7 kwietnia 1934 r., mając za sobą 27 lat życia i 3 lata profesji zakonnej. Został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym w Kurowicach.
Śmierć kl. Mariana wywołała taki entuzjazm wiary, że młodzież z rodzinnej wsi niosła trumnę z jego ciałem na ramionach przez całe siedem kilometrów aż do kościoła, mimo że jechał za nimi wóz pogrzebowy. Dobry lud towarzyszył zmarłemu, śpiewając z całej piersi i nadając pogrzebowi charakter triumfu.
C i e k a w o s t k i
◆ Kl. Marian Samiec poddawał się umartwieniom z radością, cieszył się z noszenia starych ubrań z miłości do ubóstwa, akceptował zawsze z wdzięcznością uwagi i zastrzeżenia przełożonych.
MĘCZENNICY I PRZEŚLADOWANI
1940 – Jan Basamania (1894-1940) – polski policjant.
Jan Basamania urodził się 12 kwietnia 1894 roku w Wysokiej Strzyżowskiej, w rodzinie Walentego i Konstancji z domu Król. Dorastał w realiach zaborów, a w odrodzonej Polsce związał swoje życie ze służbą publiczną. W 1919 roku wstąpił do Policji Państwowej, stając się częścią formacji odpowiedzialnej za budowanie bezpieczeństwa młodego państwa. Początkowo pełnił obowiązki na posterunku w Zbydniowie, następnie prawdopodobnie pracował w komendzie w Tarnobrzegu. We wrześniu 1939 roku był już komendantem posterunku w Chmielowie, co świadczy o zdobytym doświadczeniu i zaufaniu przełożonych. Wybuch II wojny światowej przekreślił stabilizację jego życia. Po agresji Związku Sowieckiego 17 września 1939 roku trafił do niewoli. Osadzony w specjalnym obozie NKWD w Ostaszkowie, znalazł się wśród tysięcy polskich policjantów i oficerów przeznaczonych do likwidacji. Wiosną 1940 roku został skazany na śmierć i zamordowany w siedzibie NKWD w Kalininie (dzisiejszy Twer). Spoczął na Polskim Cmentarzu Wojennym w Miednoje – jednym z najważniejszych miejsc pamięci ofiar zbrodni katyńskiej. Po latach jego służba i ofiara zostały oficjalnie upamiętnione. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński pośmiertnie awansował go na stopień aspiranta Policji Państwowej. Nazwisko Jana Basamani widnieje również na tablicy pamiątkowej w Komendzie Miejskiej Policji w Tarnobrzegu. Został odznaczony pośmiertnie Krzyżem Kampanii Wrześniowej 1939 roku – symbolem pamięci o tych, którzy pozostali wierni przysiędze do końca.
1940 – Feliks Bolt (1864-1940) – polski duchowny katolicki, działacz i polityk ruchu narodowego.

ks. Feliks Bolt, autor nieznany, przed 1930 r., Public domain
Feliks Bolt urodził się 7 stycznia 1864 roku w Barłożnie, w rodzinie Józefa i Joanny z Gajkowskich. Od młodości łączył powołanie kapłańskie z zaangażowaniem społecznym i narodowym. Kształcił się w Pelplinie i Chełmnie, skąd został wydalony za działalność w tajnej organizacji filomackiej. Maturę zdał eksternistycznie w Chojnicach, a następnie studiował teologię w Münster, Monachium i Pelplinie, gdzie w 1891 roku przyjął święcenia kapłańskie. Związał się z parafią w Srebrnikach, której został proboszczem; dzięki jego staraniom odrestaurowano tamtejszy gotycki kościół. Jako wikary w Brusach współpracował ze Stanisławem Sikorskim, organizując spółkę „Kupiec”. Był inicjatorem licznych polskich przedsięwzięć gospodarczych w zaborze pruskim, wspierał rozwój spółdzielczości oraz finansowanie prasy narodowej, m.in. „Pielgrzyma” i „Gazety Chojnickiej”. Działał w strukturach Ligi Narodowej oraz w organizacjach jednoczących środowiska polskie przeciw germanizacji. Po 1918 roku uczestniczył w pracach nad kształtowaniem granic, pełniąc funkcję zastępcy komisarza w komisji dotyczącej obszaru Wolne Miasto Gdańsk. Był posłem na Sejm Ustawodawczy, a następnie senatorem II Rzeczypospolitej z ramienia obozu narodowego; w latach 1930–1935 sprawował godność wicemarszałka Senatu. Po wybuchu wojny został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie koncentracyjnym Stutthof, gdzie zmarł 7 kwietnia 1940 roku. Spoczął na cmentarzu na Zaspie w Gdańsku.
1942 – Franciszek Głowacz (1910-1942) – polski partyzant, hubalczyk.
Franciszek Ryszard Głowacz, ps. „Lis”, urodził się 24 marca 1910 roku w Naramicach jako najmłodszy z pięciu synów Jana i Eleonory z Bartlów. Wychowywał się w Praszce, gdzie ukończył szkołę powszechną. Zafascynowany tradycją kawaleryjską, w 1928 roku wstąpił ochotniczo do 11 Pułku Ułanów Legionowych w Ciechanowie. Ukończył szkołę podoficerską z wyróżnieniem i służył jako kapral zawodowy, a następnie został przeniesiony do 1 Pułku Szwoleżerów w Warszawie. Wkrótce wyjechał do Francji i zaciągnął się do Legii Cudzoziemskiej, z której po dwóch latach zdezerterował i wrócił do kraju. We wrześniu 1939 roku walczył w kampanii obronnej, dostał się do niewoli, lecz zbiegł z obozu przejściowego. Wkrótce dołączył do oddziału mjr. Henryk Dobrzański „Hubala”, przyjmując pseudonim „Lis”. Wyróżnił się odwagą w licznych potyczkach, m.in. pod Huciskiem. Zapamiętany został zwłaszcza z brawurowej akcji ratowania rannego towarzysza spod ognia niemieckiej broni maszynowej – czynu, który współtowarzysze uznali za przykład bezgranicznej lojalności i męstwa. Po śmierci „Hubala” nie złożył broni. Działał w strukturach ZWZ na Kielecczyźnie, dowodząc oddziałem dyspozycyjnym Obwodu „Brzoza”, a następnie prowadząc samodzielną walkę partyzancką. Organizował zasadzki, zdobywał broń i uderzał w niemiecką żandarmerię. Represje dotknęły jego rodzinę – ojciec zginął w KL Auschwitz, a żona została zamordowana przez Niemców. 7 kwietnia 1942 roku został otoczony przez siły policyjne. Ranny, bronił się do wyczerpania amunicji i nie chcąc wpaść w ręce wroga, odebrał sobie życie. Miał zaledwie 32 lata.
1950 – Józef Małczuk (1915-1950) – polski uczestnik podziemia antykomunistycznego.
Józef Małczuk, ps. „Brzask”, urodził się 31 lipca 1915 roku w Wyrozębach. Przed wojną odbył służbę wojskową w 10 Pułku Piechoty, kończąc szkołę podoficerską w stopniu kaprala. W czasie okupacji niemieckiej pracował jako robotnik i sekretarz w urzędzie gminy, równocześnie angażując się w konspiracyjną działalność SZP, ZWZ i Armii Krajowej. Był organizatorem oraz dowódcą placówki AK w rodzinnej miejscowości, uczestniczył w akcjach przeciw Niemcom i w kwietniu 1944 roku odniósł rany w walce. Po wejściu Armii Czerwonej nie zaprzestał działalności niepodległościowej. W 1945 roku został aresztowany przez UB, lecz odbito go z konwoju w akcji oddziału Edwarda Mazurczaka „Żubra”. Następnie włączył się w struktury Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”, pełniąc funkcję referenta wychowawczego w obwodzie Sokołów Podlaski. W 1946 roku dołączył do 6 Brygady Wileńskiej kpt. Władysław Łukasiuk „Młota”, obejmując funkcję komendanta rezerw na powiat sokołowski. Brał udział w licznych akcjach przeciw MO i UB, m.in. w Kosowie Lackim, Korczewie i Wyrozębach.
Po śmierci „Młota” działał w zgrupowaniu por. Kazimierz Kamieński „Huzara”. Zginął 7 kwietnia 1950 roku w walce z grupą operacyjną KBW i UB w pobliżu Toczysk Podbornych. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.
1950 – Kazimierz Tkaczuk – polski sierżant, uczestnik podziemia antykomunistycznego.
Kazimierz Tkaczuk, ps. „Sęp”, należał do pokolenia żołnierzy, którzy po 1939 roku nie złożyli broni. Z zawodu był kowalem. Walczył w kampanii wrześniowej, a w czasie okupacji działał w strukturach ZWZ i Armii Krajowej. Po wejściu wojsk sowieckich pozostał w konspiracji, wybierając drogę oporu wobec narzuconej władzy komunistycznej. W szeregach 6 Wileńskiej Brygady WiN służył jako sierżant w oddziale Józefa Małczuka „Brzaska”. 7 kwietnia 1950 roku oddział obozujący w lesie w pobliżu Toczysk Podbornych został zdradzony przez agenta UB. Siły KBW w liczbie dwóch batalionów otoczyły partyzantów. Po pierwszych starciach grupa próbowała przebić się przez pierścień obławy. W walce polegli „Brzask” oraz „Sęp”. Części żołnierzy, dowodzonych przez Adama Ratyńca „Lamparta”, udało się nocą wyrwać z okrążenia. Śmierć Tkaczuka zamknęła jego kilkuletnią drogę podziemnej walki. W chwili podjęcia decyzji o pozostaniu w konspiracji był wdowcem i ojcem dwuletniego syna, którego pozostawił pod opieką rodziny. Jego nazwisko znalazło się na pomniku upamiętniającym żołnierzy 6 Brygady w Wysokiem Mazowieckiem, związanej z postacią Kazimierz Kamieński. W 2007 roku prezydent Lech Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.

Pomnik poświęcony Kazimierzowi Kamieńskiemu i żołnierzom 6 Brygady Wileńskiej w Wysokiem Mazowieckim. Wśród żołnierzy wymieniony jest również Kazimierz Tkaczuk, Krzysztof Kundzicz, 2011, CC BY-SA 3.0
Opracował: ks. Grzegorz Sikorski FDP

