(Tortona), 20 XI 1939
Do ks. Władysława Wawrowskiego
Drogi Księże Władysławie,
Pokój Pański niech zawsze będzie z nami!
Otrzymałem twoje (1) listy i przeżywam wspólnie w najwyższym stopniu twój ból; w naszym Zgromadzeniu ból jednego jest bólem wszystkich. Modlę się za twojego drogiego ojca i za twoich zmarłych, a także za wszystkich zmarłych w Polsce.
Jeśli chodzi o mnie, jestem bardzo zadowolony, że ci mają dać pozwolenie na wyjazd, żebyś mógł pocieszyć twoich drogich krewnych, ale jedź w ubraniu świeckim z sutanną w walizce, aby jej użyć przy ołtarzu. Zalecam ci dużo modlitwy, pobożność, skupienie i roztropność w rozmowach.
Zawieź dla wszystkich przełożonych księży i naszych współbraci w Jezusie Chrystusie słowa krzepiącej pociechy i moje ojcowskie błogosławieństwo w Panu. Staraj się szybka powrócić. Niech cię Bóg wspomaga, a Jego łaska niech będzie zawsze z tobą.
Przyślij wiadomości. Módl się za mnie i powiedz wszystkim, żeby się modlili za Zgromadzenie.
Najoddańszy ci w Panu Jezusie Chrystusie i Matce Najświętszej
ks. J. Alojzy Orione
ze Zgromadzenia „Boskiej Opatrzności”
(1) W tekście oryginalnym ks. Orione zwracał się do odbiorcy listu przez „wasz … wy”.


