Make an Appointment

(815) 555-5555

LISTY O CHARYZMACIE ZGROMADZENIA:

Do wszystkich członków Małego Dzieła o dobrodziejstwach milczenia

Victoria k. Buenos Aires, 14 II 1922

Do wszystkich członków Małego Dzieła
o dobrodziejstwach milczenia

Dusz, dusz!

Zdarzyło mi się, gdy po raz pierwszy jechałem do Argentyny – a było to w połowie listopada ubiegłego roku – znaleźć się na pełnym morzu. Był ranek, a ja podróżowałem na angielskim statku „Deseado”.

Byliśmy przy stole, kiedy w pewnym momencie dał się słyszeć ostry gwizd i statek się zatrzymał. Wszyscyśmy spojrzeli na siebie zdziwieni i trochę przestraszeni. Co to jest? Czy może jakieś niebezpieczeństwo? Zdziwienie wzrosło, kiedy zobaczyliśmy, jak ludzie z personelu stanęli na baczność na miejscu, gdzie się znajdowali – wszyscy w wielkim milczeniu. Cóż to jest? To rocznica zakończenia I wojny światowej – godzina, w której zostało podpisane rozbrojenie. Poproszono wszystkich, żeby się podnieśli, zatrzymali, skupili się i rozmyślali w milczeniu. Byłem jedynym kapłanem, a byłem tam wśród licznych anglikanów; podniosłem się, przeżegnałem i moje milczenie stało się modlitwą za wszystkich i za pokój świata.

Trudno mi wyrazić, ile mi dał ten kwadrans zatrzymania się na trasie życia i rozmyślania w milczeniu. Wtedy zrodziła się we mnie myśl, żeby napisać wam list o milczeniu. Stąd także powstała idea, żeby wydać polecenie bezwzględnego milczenia – dziennie przez jedną godzinę. Pół godziny rano i pół godziny wieczorem. Jeżeli Bóg udzieli mi łaski, będę chciał od tej pory bardziej poważnie kształtować mojego ducha w szkole milczenia i zasilać moje życie co dzień i co roku mową milczenia, ulgą i pociechą, płynącą z milczenia w Chrystusie – „In silentio et in spe erit fortitudo mea – W ciszy i w ufności leży moja siła” (por. Iz 30, 15).

Nie bez powodu pewien święty kapłan, wielki chrześcijański filozof, powiedział umierając te bardzo ważne słowa: cierpieć, milczeć, radować się. Św. Ignacy Loyola, podobnie jak wszyscy mistrzowie życia wewnętrznego i założyciele zakonów a także zgromadzeń czynnych, tak bardzo polecali skupienie i milczenie – szczególnie rano i przez pewien czas wieczorem. To w milczeniu przemawia do duszy Bóg, jak też w milczeniu i podczas modlitwy dojrzewają zawsze wielkie skuteczne postanowienia i formują się wielcy święci.

czytaj dalej…

Do najdroższych Synów Boskiej Opatrzności – Kapłanów, Kleryków; Pustelników … (na pożegnanie przed odjazdem do Brazylii)

Genua, 3 VIII 1921 (Dom Gambaro)

Do najdroższych Synów Boskiej Opatrzności – Kapłanów, 
Kleryków; Pustelników, Probantów, do Sióstr Misjonarek Miłosierdzia 
(na pożegnanie przed odjazdem do Brazylii)

Pokój Jezusa Chrystusa niech będzie z Wami!

Kilka godzin temu w domu w Tortonie odprawiłem ostatnią mszę św. u stóp naszej Matki Boskiej Opatrzności, a teraz udaję się do Brazylii, dokąd miałem się udać już przed kilkoma laty, aby zobaczyć się z tamtejszymi synami Boskiej Opatrzności, których ręka Boża tam przeszczepiła.

czytaj dalej…

Do zakonników, wychowankówi dobrodziejów po słynnej audiencjiu Ojca św. Piusa X, 19 IV 1912 r. – Tortona (Zesłanie Ducha Świętego), 1912

Tortona (Zesłanie Ducha Świętego), 1912

Do zakonników, wychowanków
i dobrodziejów po słynnej audiencji
u Ojca św. Piusa X, 19 IV 1912 r.

Najdrożsi w Jezusie Chrystusie,
19 kwietnia br. będzie dniem pamiętnym na wieki. Była godzina 12.00, kiedy zostałem wprowadzony do Ojca św. Piusa X na audiencję prywatną . Papież stał uśmiechnięty przed biurkiem w swoim gabinecie i patrzył na mnie wzrokiem pełnym najsłodszej miłości. Czułem wielką potrzebę upaść mu do nóg i posłuchać jego zdania w wielu rzeczach, chociaż widziałem go już w Wielki Czwartek, to jest 4 kwietnia, kiedy to mogłem uczestniczyć w jego mszy św. i spełnić moje żywe pragnienie – przyjąć komunię wielkanocną z jego czcigodnych rąk. Upadłem więc przed nim na kolana z całą synowską miłością, całując stopę i rękę z największym uczuciem. Papież usiadł i z ojcowską dobrocią polecił mi usiąść obok siebie oraz udzielić sobie informacji, przy czym wypytywał szczegółowo o sprawy dotyczące powstającego Zgromadzenia. Raczył również, jak zawsze, okazać szczególną swoją miłość względem Małego Dzieła Boskiej Opatrzności, w czym także widać wielką pokorę namiestnika naszego Pana Jezusa Chrystusa. Byłem zupełnie onieśmielony tak wielką serdecznością, ale na ile mogłem, przedstawiłem mu wszystko, co wy czynicie dzięki pomocy, jakiej nam udziela Boska Opatrzność, o moi drodzy bracia kapłani, pustelnicy, klerycy i koadiutorzy. Spostrzegłem, że Ojciec św. bardzo się wzruszył i zainteresował naszą małością, naszą nicością – drogi Ojciec św. – na każdą też dobrą wiadomość uśmiechał się i radował w Bogu jak ten, kto słucha rzeczy, które mu się bardzo podobają. Powiedział mi też o pewnym ważnym i upragnionym przez siebie dziele, którego trzeba dokonać w Rzymie poza Bramą św. Jana na Lateranie.

czytaj dalej…

Do wszystkich członków Zgromadzenia – Tortona, 6 I 1908 (Trzech Króli) Od stóp naszej Najświętszej Matki niebieskiej)

Tortona, 6 I 1908 (Trzech Króli)
(Od stóp naszej Najświętszej Matki niebieskiej)

Do wszystkich członków Zgromadzenia „Instaurare omnia in Christo
Odnowić wszystka w Chrystusie” (Ef 1, 10 wg Wulgaty)

Moi drodzy Synowie w Panu,
Tak jak spodobało się dobroci Bożej dać nam pewnego razu znak przygotowujący nas na bolesne próby, tak wydaje mi się, o drodzy synowie, że bieżący rok, w który za łaską Bożą wkroczyliśmy, będzie dla mnie i może dla całego naszego małego Zgromadzenia rokiem bardzo wielu utrapień. Nie boję się jednak, o moi drodzy synowie, bólów i prób, które spodoba się miłosierdziu Bożemu zesłać na nas; to czego się boję, to słaby duch, jaki się obecnie pojawia u niektórych naszych braci. Widzę, że nie miłuje się ubóstwa w chwili, gdy cudem Boskiej Opatrzności jest to, że przy stole każdy ma wystarczająco chleba i zupy do zaspokojenia głodu; ale nawet gdy jest jeszcze więcej, z dobroci Pana, są tacy, którzy nigdy nie są zadowoleni, ponieważ nie troszczą się o ducha umartwienia i nie biorą pod uwagę tego, że przebywają w domach Opatrzności i ubóstwa zakonnego. Wy, o moi synowie, dobrze znacie zadłużenia wszystkich domów. Mało się miłuje posłuszeństwo, a więcej się myśli o wspinaniu wzwyż i o szybkim otrzymaniu święceń, niż o zaparciu się siebie; mało się poważa cnotę miłości – szemrze się i mówi źle o tamtym i owym. Wiem, że niejeden z łatwością sobie łazikuje, że z łatwością niektórzy wychodzą i idą na napitki do barów lub zgoła zajmują się czymś innym niż dbaniem o życie wewnętrzne – zajmują się wszystkimi, interesują się wszystkim z wyjątkiem poważnej troski o siebie, o poprawienie się, oddanie się naprawdę miłości Pana.

czytaj dalej…

Do najdroższych Aspirantów i Nowicjuszy naszego Zgromadzenia… – Tortona, 12 IV 1903

Tortona, 12 IV 1903

Do najdroższych Aspirantów i Nowicjuszy naszego Zgromadzenia, do najdroższych i czcigodnych moich Braci i Synów w służbie Boskiej Opatrzności – Koadiutorów, Pustelników i Kleryków a także do Was, najczcigodniejszych Kapłanów Zgromadzenia – towarzyszy i drogich Braci w służbie Bożej i w Najświętszym Sercu drogiego Pana i Ojca naszego Jezusa Chrystusa ukrzyżowanego, życia i miłosierdzia naszych dusz oraz w Najświętszej Maryi Niepokalanej – słodkiej naszej Matce G. P. A. M.


„Instaurare omnia in Christo – Odnowić wszystko w Chrystusie” (św. Paweł, Ef 1, 10 wg Wulgaty)

Pax vobis! Pokój Pana niech będzie z wami – z wami wszystkimi teraz i zawsze, o moi najdrożsi. „Gaudium magnum annuntio vobis – Ogłaszam wam radość wielką” (por. Łk 2, 10). Dzieło Boskiej Opatrzności zostało zaaprobowane kanonicznie jako zgromadzenie zakonne, tak jak wam napisał w moim imieniu brat Kasper Goggi; dzisiaj – w wielkanocne święto Zmartwychwstania naszego Pana i w rocznicę moich święceń kapłańskich – miałem bardzo wielką i naprawdę świętą, niebiańską radość złożenia ślubów zakonnych – ubóstwa, czystości, i posłuszeństwa na ręce naszego czcigodnego ks. biskupa. Niech więc będzie błogosławione święte imię Pana teraz i na wieki, „który jeden czyni cuda – qui facit mirabilia solus” (por. Ps 71 [72], 18). „Sit Nomen Domini benedictum! Sit Nomen Domini benedictum! Sit Nomen Domini semper benedictum – Niech imię Pańskie będzie zawsze błogosławione!” (por. Job 1, 21). Bardzo wam dziękuję za modlitwy na intencję mojej biednej duszy, a szczególnie za modlitwy podczas moich rekolekcji jako przygotowania do złożenia świętych ślubów, przez które dzięki waszym modlitewnym prośbom Pan, „Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy – Pater misericordiarum et Deus totius consolationis” (por. 2 Kor 1, 3), pozwolił mi czuć całą słodycz swojej świętej służby.

czytaj dalej…